Strona Główna » Związki i sex » Bycie singlem – radość to, czy troska?

Bycie singlem – radość to, czy troska?

Wbrew powszechnym opiniom, coraz więcej osób wybiera samotne życie. Są to zwykle takie osoby, które mają już za sobą jakieś przejścia. Na przykład zakładały już rodziny, ale coś im w związku nie wyszło, i się rozpadł. Albo, budowały coś z kimś długo, a nagle wszystko ot tak, po prostu, się zepsuło. Zupełnie jakby bez powodu. Wtedy, by nie narażać się na kolejne rozczarowania i ból, najłatwiej po prostu postawić na bycie singlem. Ale czy faktycznie tylko osoby po przejściach, decydują się na przemierzanie samotnej drogi? Niekoniecznie! Dlaczego warto być singlem? A może nie warto? Sprawdź!

Bycie singlem jest coraz bardziej popularne

Jeśli wzięlibyśmy pod uwagę hierarchię,w  piramidzie Maslowa moglibyśmy stwierdzić, że bycie singlem to nic fajnego. Że potrzeba przynależności i takiego czucia się potrzebnym jest w nas tak głęboko zakorzeniona, że nie radzimy sobie bez drugiego człowieka. I jest  w tym sporo prawdy. Dlatego nawet Ci, którzy świadomie decydują się na bycie singlem, często są w jakichś nieformalnych związkach, nie nazywając ich tymi związkami po prostu.

Dlaczego coraz częściej zostajemy singlami? Zwykle z takiego  powodu, że nie lubimy zobowiązań. Kiedy już wchodzimy w jakichś związek, poświęcamy się mu w pełni, na różnych płaszczyznach naszego naszego życia. Budowanie związku, to tak naprawdę ciężka praca, i gdy nagle staje się coś, co nakazuje nam przerwać tą budowaną latami, czy miesiącami znajomość, zwyczajnie nie mamy ochoty zaczynać od początku. Starać się, odkrywać, iść razem przez życiowy labirynt, na potykając co chwilę na nowe przeszkody. To trudne, i żmudne, i nie każdego stać na kolejne próby.

Ale racze do czasu. Bo kiedy samotność już naprawdę mocno nas przyciska, szukamy kontaktu z tym drugim człowiekiem, choć często na innej już zasadzie. Bez obiecywania sobie czegokolwiek, bez jawnych oczekiwań. Na jasnych zasadach, aczkolwiek też na luzie. Bez mówienia” jesteś mój, a ja twoja”. Bez zaborczości, i okrutnej zazdrości. Bo nieważne, że śpicie w jednym łóżku, i jeździcie na wspólne wakacje. Liczy się to, że formalnie nie jesteście razem. Czy taki układ jest dobry? Trudno powiedzieć, bo wszystko przecież zależy  od indywidualnych ustaleń. Jednak często takie rozwiązanie jest najlepsze dla obydwu stron.

Dlaczego warto być singlem?

Powstało na ten temat mnóstwo teorii, książek a nawet filmów. Chociaż wszyscy traktują ten temat raczej żartobliwie, niż poważnie. Dlaczego warto być singlem naszym zdaniem?

  • czas tylko dla siebie – kiedy jesteś z kimś w związku, musisz się wiecznie tłumaczyć. Musisz dzielić wolny czas między siebie, a drugą osobę, i każda godzina spędzona w wannie na domowym spa może być zapalnikiem do kłótni. Kiedy jesteś sama. nie musisz się nikomu tłumaczyć. Masz czas, z którym możesz zrobić co tylko zechcesz. Masz ochotę iść ze znajomymi do kina? Proszę bardzo! Do knajpy, lub na drinka? Nikt Cię w domu nie trzyma A przy okazji też nikt nie odstawia żałosnych scenek zazdrości.
  • nowe osoby – każdy lubi je poznawać. jesteśmy odkrywcami. A kiedy jest się  w związku często zdarza się tak, że zaczynamy się zamykać na innych ludzi. To smutne, ale takie postępowanie jest czasem najlepszym rozwiązaniem w przypadku ciągłego marudzenia o brak czasu czy zazdrości. Kiedy jesteś singlem, możesz poznawać codziennie kogoś nowego , i nikt Cię z tego nie rozliczy nawet, jeśli pozwolisz sobie na niewinny flirt.
  • gdzie kucharek sześć, tam nie ma co jeść – chyba nikt nie lubi, kiedy ktoś robi mu bałagan w kuchni. A tak to zwykle jest, gdy po mieszkaniu panoszy się więcej osób. Teraz nie musisz się przejmować nawet wtedy, gdy lodówka jest pusta. No bo co to kogo obchodzi? Może akurat masz ochotę na to, by zjeść gdzieś na mieście. I wcale nie lubiłaś nigdy szynki parmeńskiej albo żółtego sera – miałaś je w lodówce, bo on je lubił. Często też zmuszałaś się do jedzenia czegoś, co tobie nie smakuje. Koniec z tym. Następny plus bycia singlem.
  • odzyskasz łóżko – oj tak! pewno czasem miałaś ochotę przyszyć kołdrę do podłogi, a najlepiej do ramy łóżka. No cóż.. dzieląc z kimś życie, dzieliłaś z nim też łóżko. Nie lubił Twojego ulubionego płynu do płukania? I krochmalona pościel też mu przeszkadzała? Czasem, trzeba pójść na ustępstwa, jednak trzeba robić to tak, by w tym wszystkim nie zatracić siebie. Teraz już nikt nie będzie marudził. Możesz zrobić co chcesz, i lubisz.

Dlaczego nie warto być singlem?

Bo przecież każdy medal zawsze ma dwie strony , prawda? I my również znaleźliśmy negatywy bycia singlem. Chcesz wiedzieć jakie?

  • herbata jest bardziej gorzka gdy się ją pije samemu. Nawet kiedy osłodzisz łyżeczkę więcej niż zwykle. Usiądziesz sobie wieczorową porą w bujanym fotelu, otulając się kocem, włączając ulubiony film – dalej Tobie zimno. Dalej smutno. Dalej gorzko. Brakuje tego drugiego człowieka. Fakt, że możesz włączyć komputer, że zadzwonić do kogoś, ale to nie to samo.
  • wyręczanie w obowiązkach – jeśli nie masz u boku drugiego człowieka, musisz zrobić wszystko sama. Z jednej strony to sposób na to, by zostać tak zwaną złotą rączką, ale z drugiej to fajnie jest mieć na kim się podeprzeć i mieć kogoś, kto pomoże wstać w razie upadku.m A czasem i ugotuje coś dla ciebie. Fajnie jest też mieć kogoś, DLA KOGO można gotować. O kogo się troszczyć, i dbać.

I można by tak jeszcze wymieniać długo te plusy i minusy, i w żartach, i na poważnie. Trzeba jednak pamiętać, że czasem to los wybiera za nas. Bo na przykład zakochujemy się w nieodpowiedniej osobie, i wolimy być sami, niż udawać przed kimś innym uczucie. Nie oceniajmy singli. Kibicujmy parom. Każdy przecież ma prawo być szczęśliwy.

Autor: mamnatosposob-admin
Tagi

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *