Strona Główna » Blogostrefa » Blogerzy » Blog Pauliny – jak zorganizować blogerskie spotkanie?

Blog Pauliny – jak zorganizować blogerskie spotkanie?

Ludzie blogują z różnych powodów. Jedni traktują to jako swoistą terapię, inni chcą poznać nowych ludzi a jeszcze inni.. No właśnie.. dlaczego zaczęła blogować Paulina ? Dowiedzcie się o Niej czegoś więcej!

 

Paulina, pomysłowa z Ciebie głowa. Wystarczy zajrzeć na Twojego bloga, żeby zainspirować się na wszelkie możliwe sposoby. Opowiedz nam trochę o sobie i swojej Rodzince.

Nie lubię opowiadać o sobie ale jak mus to mus 🙂 Ja i mój mąż pochodzimy z małych sąsiednich wsi a historia naszego związku to materiał na krótki serial. Studiowałam geografię turystyczną mimo, że nigdy nie byłam wielbicielką tego przedmiotu. Dzięki temu jednak podróżowaliśmy dużo ze Ślubnym, samo już planowanie wyjazdu sprawiało mi wielką przyjemność. Właściwie od momentu ślubu ciągle się coś u nas dzieje; zakup mieszkania, dziecko, kłopoty zdrowotne, wyjazd za granicę i całkiem inne życie. Po dłuższej przerwie wracamy do wojaży; wiecznie nas nosi. Jesteśmy rodzinką, która nie potrafi usiedzieć przez weekend w domu – zawsze znajdujemy jakieś lepsze zajęcie niż sprzątanie 😛  Ostatnio nawet Ślubny się przełamał i aktywnie pomaga (albo sam tworzy!) w kuchni co sprawia, że mamy kolejny pretekst do efektywnego spędzenia czasu razem. Naprawdę jesteśmy materiałem filmowym i bynajmniej nie będzie to „Moda na sukces”.

Masz całe mnóstwo dodatkowych zajęć i pasji. Do tego blogowanie. Jak to się zaczęło? Od kiedy piszesz? Co daje Tobie prowadzenie bloga? Czy jest ktoś w świecie blogowym, kto Cię inspiruje?

Blogowanie zaczęło się od wyjazdu za granicę. Tak postanowiłam jeszcze przed przeprowadzką i gdy tylko ostatniego dnia sierpnia postawiłam nogę w „nowym” mieszkaniu – tak zaraz 1 września powstał blog. W sumie bloguję rok i 3 miesiące a samo prowadzenie bloga sprawia, że jestem bardziej aktywna. To bardzo dla mnie ważne bo jestem nauczona by pracować, nie umiem siedzieć bezczynnie w domu, męczy mnie to. Blogowanie zmusza mnie do wysiłku, samokształcenia, kreatywności –  daje mi namiastkę pracy i pozwala się realizować. Nie mam chyba osoby, którą mogę nazwać inspiracją. Czytuję sporo blogów i kilka z nich podziwiam – jeśli się inspiruję to robię to nieświadomie (tyle tego przeglądam, że nie koduję co od kogo i w mojej głowie powstaje szalony mix)

a

Blogowanie wymaga dużej cierpliwości systematyczności. Zdarzają się takie dni, że myślisz sobie : po co mi to? Jak sobie radzisz z mini kryzysami? Czy pojawiają się u Ciebie również słowa krytyki, czy masz raczej przyjaźnie nastawionych czytelników?

Oczywiście, że takie dni są! Najbardziej zdołowana jestem gdy oboje z Oliwierem chorujemy, nie mogę się wyspać, pracy sporo a ja z wielkim bólem głowy. Nie daję wtedy rady fizycznie co trzeba po prostu przeczekać i odespać! Kryzysy miałam 2: jeden na samym początku gdy byłam taka mała i nie mogłam się dostać na żadne spotkanie, mało ludzi mnie czytało. Drugi po naszym urlopie – byłam wówczas mało aktywna na blogu i facebook przez ponad 3 tygodnie – zasięgi spadły, czytelnicy jakby zniknęli. Musiałam się trochę napracować by wrócić na swój poziom. Nie przypominam sobie bym miała sławnych „hejterów”; jeśli czytelnik wdaje się ze mną w dyskusję to zazwyczaj w kulturalny sposób.

Jesteś bardzo kreatywną osobą, a swoimi pomysłami dzielisz się z czytelnikami. Skąd czerpiesz inspiracje?

Zazwyczaj kombinuję sama, mam pełną głowę i gdy wybucha pojawiają się wpisy kreatywne 🙂 Zawsze byłam artystyczną duszą; od dzieciństwa malowałam, pisałam wiersze, interesowały mnie prace techniczne. W liceum zaczęło się decoupage, potem zaczęłam szyć i fotografować. Teraz najbardziej inspiruje mnie syn i moment gdy mam chwilę dla siebie 🙂 Czasem przeglądam pinterest ale z reguły nie mam na to najzwyczajniej czasu.

a

Nie mieszkacie w Polsce. Opowiesz nam o tym więcej? Planujecie wrócić kiedyś do kraju, czy to tam jest już Wasz dom?

Do Szwajcarii trafiliśmy przez przypadek. Mój mąż dostał niespodziewaną propozycję pracy i tak wylądowaliśmy w okolicach Bazylei. Żyje się tutaj zdecydowanie inaczej, i nie są to tylko plusy. Niestety na ten moment nie planujemy powrotu – wręcz przeciwnie – myślimy o sprzedaży mieszkania w Polsce.

Organizujesz spotkania dla blogerów, jaki przyświeca im cel?Trudno jest zorganizować takie spotkanie? Podrzuć kilka rad osobom, które zawsze chciały wyjść z taką inicjatywą a nie mają odwagi bo nie wiedzą, od czego zacząć.

Pierwsze spotkanie miało być szansą dla początkujących blogerek do spotkania się. Moje zgłoszenia były odrzucane więc postanowiłam zorganizować coś swojego.  BlogoweLove okazało się strzałem w 10-tkę a echo po nim do dziś słychać w zakątkach internetu. Pomagałam przy Ugotuj mi Razem – które promowało wspólne gotowanie z dziećmi. Zacząć trzeba od… pomysłu! Jeśli ma się chęci i trochę motywacji na pewno się uda. Pisałam na blogu o tym jak takie spotkanie zorganizować i jakich błędów nie popełniać – zapraszam zatem do dodatkowej lektury.

a

Kolejne spotkanie jeszcze w tym roku – powiedz nam o nim coś więcej. Do kogo jest skierowane? Ile osób planujesz zaprosić? Gdzie się odbędzie i jakie atrakcje czekają na uczestników?

Teraz specjalna edycja z założenia ma być spotkaniem dla czytelniczek – w rzeczywistości jednak zgłosiło się sporo blogerek – co również mnie cieszy 🙂 Zależało mi by grono było kameralne, żeby można było w spokoju wypić kawę i pogadać (choć z dziećmi za ścianą to nieeee wiem 🙂 ) Spotkanie odbędzie się w przepięknej Kogel Mogel Play Cafe w Bydgoszczy – to pierwsza w mieście kawiarnia z salą zabaw dla dzieci. Bardzo lubię takie przyjazne rodzinom miejsca i z chęcią przetestuję je w gronie fajnych ludzi. Na uczestników czeka wykład o pedagogice Montessori, kreatywne warsztaty i wspaniałe prezenty. Tym razem nie zbieram pieniążków na żaden cel – niestety projekty i zobowiązania w których biorę udział czasowo nie pozwoliły mi na przygotowanie tej kwestii.

a

Na koniec.. gdybyś miała zrobić podsumowanie najważniejszych wydarzeń minionego już prawie roku, co byś wymieniła? Podziel się też swoim i marzeniami na przyszły rok. Będziemy trzymać kciuki za to, żeby się spełniły!

Najważniejsze i najbardziej udane z blogowej perspektywy są dla mnie Blogowe Love i Ugotuj mi Razem – o czym innym mogłabym wspomnieć?

Prywatnie jestem dumna z tych dwóch przedsięwzięć bo były naprawdę genialne i wniosły do mojego (i uczestników) życia wiele dobrych zmian. Cieszę się, że mogłam rozpocząć kurs niemieckiego bo zbliża mnie to do większej samodzielności w Szwajcarii (choć angielski to też dobra rzecz). Oczywiście nasz rodzinny EuroTrip! Zaplanowałam całą wycieczkę od najdrobniejszych kwestii i przed ponad 2 tygodnie wspólnego podróżowania było naprawdę genialnie – będziemy długo wspominać ten wyjazd.

Jakie mam marzenia? Chciałabym mieć więcej cierpliwości i czasu! Wspaniale byłoby zacząć mówić po niemiecku (a nie tylko uczyć się), zmienić mieszkanie na lepsze i zacząć szyć na maszynie, która od 2 miesięcy nadal stoi nierozpakowana. Marzy mi się też kolejna rodzinna podróż i rok bez wizyt szpitalnych (co w naszym przypadku jest na prawdę marzeniem)

Dziękujemy Paulinie za sympatyczną rozmowę a Was, zapraszamy na jej bloga—> KLIK

Autor: mamnatosposob
Tagi

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *