Konkurs Mikołajkowy - Wygraj bon na buty! - Mam na to sposób
Strona Główna » Blogostrefa » Konkurs Mikołajkowy – Wygraj bon na buty!

Konkurs Mikołajkowy – Wygraj bon na buty!

Ho, ho, ho… czy są tu jakieś grzeczne dzieci? No dobrze, nie musicie być grzeczni, by wziąć udział w tym konkursie, ale za to musicie być kreatywni. Mamy dla Was świetny konkurs, przygotowany wraz z mojenowebuty.pl, w którym wygrać można bony na buty świetnych marek: Ipanema i Rider. Jest o co walczyć!

Do wygrania są aż 4 bony na wybraną przez zwycięzców parę butów plażowo-basenowych Ipanema lub Rider, ze strony www.mojenowebuty.pl. Oznacza to, że w naszym konkursie wygrać mogą aż 4 osoby! Zdecydowanie jest o co walczyć, a zadanie jest bardzo proste:

  1. Napisz w komentarzu pod tym postem, dlaczego to właśnie do Ciebie ma przyjść święty Mikołaj, umieść również w TREŚCI komentarza swój adres mailowy i imię. 4 Osoby, które według jury umieszczą najbardziej kreatywną odpowiedź, otrzymają bon na obuwie ze strony mojenowebuty.pl, marki Ipanema i Rider.
  2. Komentarz musi być unikalny i autorski, co znaczy, że powinien być napisany specjalnie na ten konkurs.
  3. Zabawa trwa od 06.12.2015-16.12.2015 do północy.
  4. W konkursie zwyciężą 4 osoby, autorzy najciekawszych odpowiedzi, każdy z nich otrzyma jeden bon do sklepu mojenowebuty.pl na buty marki Ipanema i Rider.
  5. Wyniki konkursu zostaną ogłoszone na portalu, w tym poście, w ciągu 5 dni od zakończenia konkursu.
  6. Na kontakt ze strony zwycięzców, czekamy do 5 dni, od daty ogłoszenia wyników. Później wybieramy kolejnego zwycięzcę.
  7. Nagrody przyznane uczestnikom, nie podlegają wymianie na ekwiwalent pieniężny.

 

Powodzenia!

WYNIKI:

Kochani, zgłoszeń było sporo, wszystkie były niezwykle kreatywne :). Szkoda, że niektóre z nich były niepełne – nie zawierały adresu mailowego. Po długich obradach jury, udało się :). Bony polecą do właścicieli tych adresów mailowych:

 

piwowarski67@wp.pl

arek.l@onet.pl

anita.barbara@onet.pl

maria750@wp.pl

 

Serdecznie gratulujemy i prosimy o kontakt mailowy na mamnatosposob@gmail.com

 

Autor: mamnatosposob
Tagi

Komentarze 60 komentarzy

  1. Klaudia Fathalla napisał(a):

    Na basenie i na plaży
    para pięknych japonek mi się marzy.
    Czy to w Egipcie czy też Hiszpanii
    nie ominiemy klapkowej manii
    W walizce miejsca nie dużo
    ale i wtedy japonki świetnie posłużą
    miejsca nie zajmują wcale
    a sprawdzają się wspaniale.

    Czuję, że bon mam już w garści
    Dzięki waszym klapkom nie będę potrzebować na odciski maści

    Pozdrawiam serdecznie

    Klaudia Fathalla
    k.d.fathalla@gmail.com

  2. Marlena napisał(a):

    Drogi Święty Mikołaju!Piszę do Pana, choć lat mam niemało.Wiem,że już dawno nie pisałam do Ciebie listów. Nie myśl,że o Tobie zapomniałam.Jednak w tym roku postanowiłam Ci przypomniec nieco o sobie.Wiesz dobrze, że w tym roku byłam bardzo pracowita i dzielnie wykonywałam swoje obowiązki, choć czasem brakowało sił.Byłoby mi miło gdybym coś znalazła w skarpecie.Coś co sprawi, że ten dzień będzie wyjątkowy.. Coś takiego, gdy to włoże poczuje jak me stopy wypoczywają. I jeszcze proszę na zakończenie o rozpatrzenie pozytywne tej mojej prośby wyrażonej tym może niezbyt zgrabnym listem.

  3. arguska napisał(a):

    Polska, 08.12.2015 r.

    Kochany Św. Mikołaju,

    byłam przygotowana na wszystko… Na wierszyk, na piosenkę, nawet zrobiłam już listę dobrych uczynków, ale Ty mnie zupełnie zaskoczyłeś! Wiem…, potrafisz zaskakiwać:) A teraz ja, bardzo skromna osoba, mam opowiedzieć, dlaczego masz przyjść właśnie do mnie… To trudne, ale powiem po prostu, że w Ciebie wierzę… Tak, mimo 35 lat wierzę w Św. Mikołaja i wiem, że choć masz wielu pomocników, zastępców, pełniących obowiązki, Ty jesteś gdzieś, gdzie wszystko doskonale widzisz…

    Kochany Św. Mikołaju, znasz mnie doskonale, zatem wiesz, że komin przeszedł niedawno przegląd kominiarski i jest czyściutki, dach jest łagodny, a na Twoje renifery czekają już w moim ogrodzie przysmaki, ich ulubione jagody:)

    pozdrawiam
    Sylwia

    ps. Gdybyś chciał mnie czymś obdarować, to dam Ci małą wskazówkę- buty marki Ipanema bądź Rider mi się marzą:)

    anitta03@tlen.pl
    Sylwia

  4. cytrynkowa napisał(a):

    Drogi Święty Mikołaju!
    Na początku mego listu chciałabym bardzo ci podziękować za te wszystkie święta w które ze mną byłeś. Za te 30 lat, prezentów gwiazdkowych. Jednak muszę Ci Mikołaju przypomnieć że mam już 30 lat. Twoje ostatnie prezenty wprawiały mnie w zakłopotanie…Zeszłoroczny krem do pupy dla niemowląt nie nadawał się nawet na bazę pod makijaż. Papcie wizerunkiem misia uszatka które dostałam od Ciebie dwa lata wstecz były zdecydowanie za małe. Maskotek mam już do Ciebie cały worek, od puchatka po myszkę miki. Czerwone reformy, golfy, szaliki, czapki to twoje prezenty. No i te słodycze, co roku przynosisz mi czekoladowe Mikołaje oraz jajka z niespodzianką i kilogramy cukierków. Mikołaju robisz wszystko abym pozostawała stara panną. Ubierasz mnie jak zakonnice i tuczysz – dzięki temu nie znajdę sobie faceta, tylko na zawsze pozostanę panną. Nie proszę Cię mikołaju o mężczyznę, bo obawiam się

    • cytrynkowa napisał(a):

      Drogi Święty Mikołaju!
      Na początku mego listu chciałabym bardzo ci podziękować za te wszystkie święta w które ze mną byłeś. Za te 30 lat, prezentów gwiazdkowych. Jednak muszę Ci Mikołaju przypomnieć że mam już 30 lat. Twoje ostatnie prezenty wprawiały mnie w zakłopotanie…Zeszłoroczny krem do pupy dla niemowląt nie nadawał się nawet na bazę pod makijaż. Papcie wizerunkiem misia uszatka które dostałam od Ciebie dwa lata wstecz były zdecydowanie za małe. Maskotek mam już do Ciebie cały worek, od puchatka po myszkę miki. Czerwone reformy, golfy, szaliki, czapki to twoje prezenty. No i te słodycze, co roku przynosisz mi czekoladowe Mikołaje oraz jajka z niespodzianką i kilogramy cukierków. Mikołaju robisz wszystko abym pozostawała stara panną. Ubierasz mnie jak zakonnice i tuczysz – dzięki temu nie znajdę sobie faceta, tylko na zawsze pozostanę panną. Nie proszę Cię mikołaju o mężczyznę, bo obawiam się że przyprowadzisz mi któregoś ze swoich malutkich elfów. Proszę Cię Mikołaju o piękne klapeczki, takie które pasowałby do pięknego bikini bym na plaży mogła się chwalić nogami mymi!!!! Może wtedy męża znajdę odpowiedniego i on zastąpi Ciebie w obdarowywaniu ,mnie prezentami. Pozdrawiam

  5. Karolina woźniak napisał(a):

    Kochany Św Mikołaju
    Worek masz tak cięzki i wypchany prezentami,że nie chce Ci zawarać głowy,ale tak się starałam w tym roku.Byłam tak grzzeczna,nie podjadałam cukierków z choinki, nie podszczypywałam męża pod stołem ani nawet nie podałam teściowej ościstej ryby na obiad żeby jej w gardle stawała.Więc takie poświęcenia i wyrzeczenia powinny byc docenione! Nie chce obciążąc twojego starego,schorowanego kręgosłupa duzymi prezentami(diamenty i pralki zostaw elfom w fabryce).A mi się marzyą małe,lekkie,cieniutki klapeczki. W bonusie mogłaby byc jakas wycieczka zagraniczna.Ale na razie klapki wystarczą. Żebym miała w czym na basen pójść,i pająka zabić i poszpanować na podmiejskiej plaży. A Tobie wyślę kilo piasku w ramach podziękowania>
    Pozdrawiam -Grzeczna Karolina

    Lineczka192@wp.pl

  6. Bożena napisał(a):

    Drogi Święty Mikołaju Ty z pewnością wiesz, że to właśnie ja powinnam otrzymać wymarzony prezent w postaci cudnych bucików bo:
    Moja największa słabość to
    Obuwie – szpilki, klapki i kozaczki,
    Jednogłośnie wybieram prezent taki
    Ekskluzywny: buciki dla mych stóp wygodne,
    Niech będą najlepszym elementem garderoby
    Obecnym zawsze i wszędzie,
    W nich świat przemierzam, do celu zmierzam
    Estetyczne i wygodne, oczywiście bardzo modne
    Buciki moje kochane, wymarzone i zadbane,
    Ubóstwiane , pożądane
    Tylko moje, w nich usłyszę:
    Yes….kochanie…zaraz podam Ci śniadanie:)

  7. Patrycja napisał(a):

    Kochany Święty Mikołaju!
    Przez ostatnie lata byłeś bardzo hojny w dawaniu mi prezentów: dwa lata temu w Święta urodziłam pierwszą córkę, rok temu dokładnie 6 grudnia dowiedziałam się, że postanowiłeś sprawić mi podwójny prezent: bliźniaczki:)Z roku na rok jesteś coraz bardziej szczodry. Dziękuję Ci za to, jednak nie byłam aż tak grzeczna, by dostać ewentualny potrójny podarunek;) W tym roku marzy mi się coś skromniejszego. Proszę Cię o zmianę kategorii podarunków. Jako potrójna mama, która 24h/7 dni w tygodniu jest na etacie, proszę o dzień wychodnego. Chciałabym znaleźć voucher całodzienny do Spa, gdzie zrelaksowałabym się i naładowała akumulatory. to byłoby spełnienie mych marzeń. A Ty Kochany Mikołaju wszystko możesz:)

    Już nie mogę się Ciebie doczekać
    ps. Jakie ciasteczka wolisz czekoladowe czy owsiane do mleka?

    Przesyłam gorące uściski
    twoja Patrycja

  8. Basia napisał(a):

    Dlaczego Mikołaj ma przyjść właśnie do mnie – to jasna sprawa,ten bardzo dobry i miły Pan z brodą wszystko wie,wie więc-że ja wszędzie w klapeczkach sobie chodzę ,a w tym roku klapeczki Mikołaju nowe by się bardzo przydały,aby nowe miejsca ze mną zwiedziały,bo stare- niestety całkiem się już mi potargały.
    Żle im na pewno nie będzie, bo będę je zabierać -ze sobą wszędzie. Mikołaju ja też miałabym prezencik dla Ciebie fajny- jak zachcesz dać mi takie czadowe klapeczki, to ja prześlę Ci w Nich super-mega foteczki. Chyba,że znów jak zwykle będziesz miał mnie w d…,no cóż wtedy nie będę rozpaczać i sama sobie klapeczki kupię. 😀 😀 😀

  9. Basia napisał(a):

    Dlaczego Mikołaj ma przyjść właśnie do mnie – to jasna sprawa,ten bardzo dobry i miły Pan z brodą wszystko wie,wie więc-że ja wszędzie w klapeczkach sobie chodzę ,a w tym roku klapeczki Mikołaju nowe by się bardzo przydały,aby nowe miejsca ze mną zwiedziały,bo stare- niestety całkiem się już mi potargały.
    Żle im na pewno nie będzie, bo będę je zabierać -ze sobą wszędzie. Mikołaju ja też miałabym prezencik dla Ciebie fajny- jak zachcesz dać mi takie czadowe klapeczki, to ja prześlę Ci w Nich super-mega foteczki. Chyba,że znów jak zwykle będziesz miał mnie w d…,no cóż wtedy nie będę rozpaczać i sama sobie klapeczki kupię. 😀 😀 😀
    Z pozdrowieniami Barbara ,e-mail: boty20@interia.pl <3 <3 <3

  10. Bożena napisał(a):

    Drogi Święty Mikołaju Ty z pewnością wiesz, że to właśnie ja powinnam otrzymać wymarzony prezent w postaci cudnych bucików bo:
    Moja największa słabość to
    Obuwie – szpilki, klapki i kozaczki,
    Jednogłośnie wybieram prezent taki
    Ekskluzywny: buciki dla mych stóp wygodne,
    Niech będą najlepszym elementem garderoby
    Obecnym zawsze i wszędzie,
    W nich świat przemierzam, do celu zmierzam
    Estetyczne i wygodne, oczywiście bardzo modne
    Buciki moje kochane, wymarzone i zadbane,
    Ubóstwiane , pożądane
    Tylko moje, w nich usłyszę:
    Yes….kochanie…zaraz podam Ci śniadanie:)
    Twoja wielce oddana fanka Bożena
    bozena.piskorska@vp.pl

  11. Małgorzata napisał(a):

    Kochany Mikołaju
    Piszę do Ciebie bo mam nadzieję…ale czy to właśnie mnie obdarujesz? Nie jestem pewnie lepsza, mądrzejsza czy ładniejsza od innych pań piszących co Ciebie swe gorące prośby. Jaki powód, by to właśnie mnie wybrać – dla Ciebie być może żaden. Mój powód napisania do Ciebie jest bardzo prozaiczny: potrzebne są mi nowe klapeczki basenowe, by zrealizować swe postanowienie i wreszcie nauczyć się pływać. Tak, wiem swój wiek już mam ale czyż na naukę nigdy nie jest za późno? Nauczę się i przestanę być jedyną rodzinną ofermą, która od samego patrzenia na wodę tonie!
    Sam widzisz, powód mało istotny…ale nadzieję mam.odda
    Twoja Małgorzata
    gosi4@onet.eu

  12. Małgorzata napisał(a):

    Kochany Mikołaju
    Piszę do Ciebie bo mam nadzieję…ale czy to właśnie mnie obdarujesz? Nie jestem pewnie lepsza, mądrzejsza czy ładniejsza od innych pań piszących co Ciebie swe gorące prośby. Jaki powód, by to właśnie mnie wybrać – dla Ciebie być może żaden. Mój powód napisania do Ciebie jest bardzo prozaiczny: potrzebne są mi nowe klapeczki basenowe, by zrealizować swe postanowienie i wreszcie nauczyć się pływać. Tak, wiem swój wiek już mam ale czyż na naukę nigdy nie jest za późno? Nauczę się i przestanę być jedyną rodzinną ofermą, która od samego patrzenia na wodę tonie!
    Sam widzisz, powód mało istotny…ale nadzieję mam.
    Twoja Małgorzata
    gosi4@onet.eu

    • Bożena napisał(a):

      Drogi Święty Mikołaju Ty z pewnością wiesz, że to właśnie ja powinnam otrzymać wymarzony prezent w postaci cudnych bucików bo:
      Moja największa słabość to
      Obuwie – szpilki, klapki i kozaczki,
      Jednogłośnie wybieram prezent taki
      Ekskluzywny: buciki dla mych stóp wygodne,
      Niech będą najlepszym elementem garderoby
      Obecnym zawsze i wszędzie,
      W nich świat przemierzam, do celu zmierzam
      Estetyczne i wygodne, oczywiście bardzo modne
      Buciki moje kochane, wymarzone i zadbane,
      Ubóstwiane , pożądane
      Tylko moje, w nich usłyszę:
      Yes….kochanie…zaraz podam Ci śniadanie:)
      Zawsze Twoja Bożena
      bozena.piskorska@vp.pl

  13. łoniewska napisał(a):

    „Jestem grzeczną dziewczynką”-tak przynajmniej chcę o sobie mysleć i uważam,że już samo myślenie powinno doczekać się prezentu. Byc może jestem bezczelna, być może szczera-zinterpretujcie sobie to jak chcecie ale wychodzę z założenia,że zarówno te grzeczne jak i w opozycji do nich dziewczęta tak samo potrzebuja porządnego obuwia,a święta są do tego wspaniałym pretekstem, bo w sytuacji gdy znajdę pod choinką bilet na podróż dookoła świata -mam zamiar go zdobyć właśnie w Waszych butach!

  14. estertota napisał(a):

    Przyjdź do mnie przyjdź Święty Mikołaju,
    Podaruj, piękne butki podaruj,
    Bo ja codziennie na fitness śmigam już w dziurawych,
    Zanadto przez bieganie i treningi nadużywanych,
    Na siłowni siódme poty wyciskam,
    Mimo tego wciąż energią tryskam,
    Gdy do mnie zawitasz Mikołaju drogi,
    Zmęczony, zmarznięty w moje skromne progi,
    To ja obiecuję Ci pyszny poczęstunek,
    Domowej roboty makowczyk, najlepszy gatunek!
    Śmieszne selfie z telefonu wraz z Tobą sobie zrobię,
    I pięknie w programie graficznym zaczerwienienia żebyś korzystnie wyszedł przerobię!

    Olga
    martadoma@vp.pl

  15. Szymon napisał(a):

    Do mnie powinien przyjść święty Mikołaj ponieważ nagrodę podaruje mojej żonie, która jest najwspanialszą kobietą na świecie, która święta w tym roku spędzi w szpitalu pomagając ludziom wrócić do zdrowia. Ma ogromne serce, które z każdym gestem ofiaruje innym nie myśląc o sobie. Chce sprawić, aby mimo świąt spędzonych z dala od rodziny poczuła się wyjątkowo. Szymon, piwowarski67@wp.pl

  16. Anna G. napisał(a):

    Mikołaju, przyjdź do mnie proszę! NO przecież nie masz grzecznych dziewczynek w nosie!
    Pilnie pracowałam, ukochanemu koszule codziennie prasowałam, obiady dzielnie przygotowywałam, kawę zawsze szykowałam, wszystkie mądre książki przeczytałam, po nocach wcale nie szalałam, strudzonych podróżą gości przyjmowałam, biednym zwierzątkom pomagałam i nawet na żebrakowi kilka złotówek dałam, choć ostatnie grosze w kieszeni miałam!
    Czy widzisz, jak ja ciężko w tym roku miałam? Nie odetchnęłam spokojem, choć chciałam. Więc uracz mnie wizytą, białobrody – za te trudy ja tak potrzebuję nagrody! Miłego prezentu, w formie pięknych butów – bym i w następny rok dokonywała cudów!

    Pozdrawiam
    Anna G. 🙂
    galaszewska.a@gmail.com

  17. Dragomira30 napisał(a):

    Święty Mikołaj powinien mnie odwiedzić, ponieważ prawie cały czas byłam grzeczna. Czasami grzeszna, ale w taki sposób, że grzechem byłoby nie dać mi za to prezentu

  18. aga napisał(a):

    Jeżeli do mnie przyjdziesz święty Mikołaju, poczuję się tak jakbym była w raju,
    Jakby w środku zimy, miała nadejść wiosna, jakby ponura osoba stała się radosna,
    czekam na ciebie bardzo niecierpliwie, jak mnie nie odwiedzisz, to bardzo się zdziwię.

  19. Anita Barbara napisał(a):

    To jest tak…
    Klapki Ipanema są jak szklana kula.
    Dotykasz i znika pogoda ponura.
    Grudniowa depresja z nimi ci nie grozi,
    bo już sam ich widok wnet na myśl przywodzi,
    ciepły dotyk piasku co nad oceanem,
    otula twe stopy w klapki przyodziane…
    Czujesz wiatr od wody i szum fal kojący.
    Do drinka z palemką cudnie pasujący.
    Słońce grzeje mocno, ładujesz baterie,
    Bardzo wyczerpane po jesiennej przerwie.
    Jest pięknie po prostu.
    Miła to odmiana, gdy szarość za oknem dręczy cię od rana.
    Masz więc na to radę – terapię klapkami,
    co pięknie współgrają z bosymi stopami…
    O to właśnie chodzi, drogi Mikołaju,
    by móc, gdy potrzeba, zaglądnąć do raju.
    Skoro nie ma śniegu, co smutki otuli,
    to poproszę klapki z mocą szklanej kuli.
    A względem warunku…to grzeczna bywałam.
    Przez cały rok długi bez przerwy, bez mała.
    Wiadomo, że grzeczność to względne pojęcie,
    więc nie będę przy tym obstawać zawzięcie.
    Wszak grzeczne dziewczynki wędrują do nieba,
    a mi w stronę plaży kierować się trzeba…
    Z klapkami na chmurach? Nie bardzo się składa.
    Machanie nogami to frajda nie lada.
    Ale przed twym nosem?
    Chyba nie wypada…
    Mając na uwadze właśnie to machanie,
    grzeczna byłam… wręcz umiarkowanie 🙂

    Mail: anita.barbara@onet.pl

  20. Zielonalu napisał(a):

    Nadchodzące święta z istoty swej są bajkowe, bo każdy może znaleźć pod choinką prezenty wyjątkowe! 🎅 Mnie w tym roku wymarzyły się buty – i to niezwyczajne, bo choć zimą świat lodem skuty, jedną stopą jestem w maju, marzę o wakacjach w jakimś ciepłym kraju! Choć dla kobiet rzecz to niepodobna – pomyślałam już o przyszłości, bo… przyznajcie: planowanie przynosi mnóstwo przyjemności! Oczyma wyobraźni widzę już bieluchne plaże, opalone ciała i wakacyjne wojaże! Tymczasem pozostaje mi tylko basen, imitujący nadmorskie plaże! Przez całą zimę, zamiast stawać się jednym ciałem z kocykiem i kubkiem kawy, narzekając, że zimno, smutno, a żywot nudnawy, na basenie rozruszam stawy! A kiedy przyjdzie pani wiosna, pora piękna i radosna, z satysfakcją odkryję fantastyczną figurę (nie Katarzynę!) 👙 I tak, dzięki nowym klapkom zmienię się w Kopciuszka (bo klapki tu działają niczym dobra wróżka!). Poza tym… figura figurą, basen basenem, ale buty…. Powszechnie wiadomo, że każda wędrówka w dobrych butach jest drogą na skróty. Buty często decydują o sukcesach, wyznaczają cel drogi, niosą do przodu. Są ważne – są bajkowe! Bo motyw butów pojawia się w każdej bajce! Kot w butach miał swoje muszkieterki, Kopciuszek nosił srebrne pantofelki, Tomcio Paluch skradł olbrzymowi siedmiomilowe buty. No i jak to w bajkach bywa –wszystkie te historie kończą się dobrze! Ja też chciałabym, aby moje życie było takie jak bajka – zawsze w pięknych butach i ze ślicznym zakończeniem. A botki nowe klapki skutecznie zastąpią mi nawet pantofelki Kopciuszka – bo Kopciuszkiem to ja się dopiero stanę! Ale przede wszystkim… Nie skończę jak dziewczynka z zapałkami – z gołymi stopkami!*

    *A na basenie gołe stópki nie są wskazane ze względów wiadomych! 🙊

    Ewelina, ewelinasaja@wp.pl

  21. Henryka Z napisał(a):

    Drogi Święty Mikołaju, pewnie spytasz „grzeczna byłaś?”, no tam czasem się zdarzyło, ale zawsze przeprosiłam. Wybacz więc moje potknięcia, jakoże pora niezwykła, niech radośnie bedzie w Święta, cały rok na nie czekałam. Na Ciebie też Mikołaju, bo bez Ciebie to nie Święta, twa obecność raj mi daje, przy Tobie jestem jak wniebowzięta. A gdybyś tak jeszcze zechciał wyjąć dla mnie coś tam z worka, to z ochotą będę czekać do tej Gwiazdki, do wieczor(k)a. Po wieczerzy się pochwalę, żem jest godna Twej wizyty, podarek wszystkim pokażę, że przyniósł mi go sam Święty. Czekam na Cię Mikołaju, bo wiem, że Ty w swej dobroci nie ominiesz dziś nikogo, Ty tak bardzo kochasz dzieci. I my Ciebie też kochamy, całe Święta wspominamy a żeś Wielki dla nas Gość warto czekać cały rok 🙂

  22. Maria napisał(a):

    ŚWIĘTY MIKOŁAJU!
    Byłam grzeczna, nawet bardzo a Ty nie byłeś u mnie już od dobrych kilkunastu lat.
    Wiem, że wpłynęła na to częsta zmiana mojego adresu, ale z tego co słyszałam, nie takie rzeczy Cię nie zatrzymywały.
    Dlatego prosiłabym bardzo, abyś sprawił mi w tym roku radość i przybył do mnie, a jeśli znowu nie będzie to możliwe to proszę o skromny podarunek.
    Podpowiem Ci, że bardzo chciałabym otrzymać klapki, bo choć za oknem zimno, ja chciałabym abyś swoim podarunkiem wniósł świeżość porannej letniej rosy, która budzi do życia, nie odmówię też słodyczy a zwłaszcza rodzynek w czekoladzie, bo właśnie je każdego roku przynosiłeś mi Święty Mikołaju gdy byłam mała.
    Chciałabym abyś swoim letnim i słodkim podarunkiem sprawił, że powrócę do lat dziecięcych kiedy wszystkie Twoje prezenty były słodkie i pełne ciepła oraz radości.
    Obiecuję, ze swej strony, że będę grzeczna, miła i serdeczna.

    Ps. Nie mieszkam już w domu, więc nie mam komina, wchodź balkonem .

    Pozdrawiam serdecznie

    Marysia

  23. Maria napisał(a):

    12 grudnia 2015 o 21:54

    ŚWIĘTY MIKOŁAJU!
    Byłam grzeczna, nawet bardzo a Ty nie byłeś u mnie już od dobrych kilkunastu lat.
    Wiem, że wpłynęła na to częsta zmiana mojego adresu, ale z tego co słyszałam, nie takie rzeczy Cię nie zatrzymywały.
    Dlatego prosiłabym bardzo, abyś sprawił mi w tym roku radość i przybył do mnie, a jeśli znowu nie będzie to możliwe to proszę o skromny podarunek.
    Podpowiem Ci, że bardzo chciałabym otrzymać klapki, bo choć za oknem zimno, ja chciałabym abyś swoim podarunkiem wniósł świeżość porannej letniej rosy, która budzi do życia, nie odmówię też słodyczy a zwłaszcza rodzynek w czekoladzie, bo właśnie je każdego roku przynosiłeś mi Święty Mikołaju gdy byłam mała.
    Chciałabym abyś swoim letnim i słodkim podarunkiem sprawił, że powrócę do lat dziecięcych kiedy wszystkie Twoje prezenty były słodkie i pełne ciepła oraz radości.
    Obiecuję, ze swej strony, że będę grzeczna, miła i serdeczna.

    Ps. Nie mieszkam już w domu, więc nie mam komina, wchodź balkonem .

    Pozdrawiam serdecznie

    Marysia

    Maria
    maria750@wp.pl

  24. Adrianka napisał(a):

    Mam na to sposób ,sposób na piękne święta mamy bo my z ogromną chęcią na ten blog zaglądamy .Nikogo się tutaj nie dyskryminuje a każdy post radością do świata emanuje .W Naszym domu w Sylwestra organizowana jest biba a dzięki zdrowej diecie nie atakuje mojego organizmu drożdżak Candida .W mojej familii stał się cud gdy zapanował Superfood czyli przewodnik po zdrowej żywności ,który sprawił Nam wiele radości .Jest ze mnie człowiek szczery a na moim stole królują Wegeburgery .Dla mnie blog Mam na to sposób jest drugim domem i właśnie zajadam się Drogi Mikołaju sernikiem korzennym z mascarpone .Żywności w święta nigdy nie marnuje bo wiem co brzuszek grający marsza czuje .Zamrażam żywność ,resztki gotuje bo ja planetę ziemię w pełni szanuje .Dzięki dobrej baterii łazienkowej wodę zaoszczędziłam i do grubszego portfela nie tylko w okresie świątecznym się przyczyniłam .Moja recepta na szczęście to bloga ,,Mam na to sposób ” oglądanie tutaj doskonale się czują zarówno Panowie jak i Panie .Jestem zdrową kobitą i jem ze smakiem wegatariańskie Burrito .Nie wiem czy wiecie ale jestem również dobrym bossem a gdy widzę świeży makowiec z radości kręcę nosem .Od pięciu lat jest przy mnie jeden ,jedyny gostek ,który uwielbia jeść made in Poland czosnek .Dzięki blogowi ,,Mam na to sposób ” kochany Mikołaju wiedzą polskie kobiety jakie w łożu małżeńskim stosować gadżety .Jednak drogi Mikołaju przejdźmy do sedna sprawy bo sklep ,,Moje nowe buty ” stworzony został nie tylko dla zabawy .Ja tam dla moich rodziców którzy cierpią na zapalenia stawów wygodne buty kupuje i nigdy tego nie żałuje .Wrocław ulica Fabryczna tutaj działa grupa osób niezwykle sympatyczna .Niedawno dla mojego taty wygodne adidasy dobrałam i niezwykłą radość na twarzy miałam .Buty sportowe czy trekkingowe dla każdego człowiek są w pełni zdrowe.Czy w sobotę czy w niedziele warto Drogi Mikołaju przygotować sobie relaksujące kąpiele .One wspaniale na organizm ludzi oddziałują bo po nich ludzie lepiej się czuje .Nic lepszego na stres od kąpieli nie ma a ja właśnie ubieram na swe nogi klapki Ipanema nie ma na nich chińskiej metki i zjawiskowo wyglądają w nich zarówno mężczyźni jak i kobietki .
    e-mail adawa1983@wp.pl

  25. Daria napisał(a):

    Mój kochany Mikołaju!!!

    Zimno wszędzie, ciemno wszędzie,co to będzie?
    bo mój na co dzień w tych samych butach chodzi wszędzie.
    Proszę jaka jego żona,
    niech zostanę nagrodzona,
    biedny chłop ma jedne buty
    i codziennie chodzi struty,
    tak bym chciała spełnić jego marzenia,
    by mógł sobie kupić buty i kochał je od pierwszego wejrzenia!

    Daria
    dariap111@vp.pl

  26. mika19 napisał(a):

    Kochany Święty Mikołaju!
    Jestem już duża, ale ciągle w Ciebie wierzę. Pamiętasz w zeszłym roku spotkaliśmy się, kiedy mój jamnik Timi zastąpił Twojego zmęczonego renifera Rudolfa. Psina wtedy prawie się zalatała, ale zadanie zostało wykonane. Obiecałeś nam wtedy Mikołaju w przyszłym roku jakiś fajny prezent. Więc czekamy. Najgorsze jednak jest to, że mój jamnik Timi już od wakacji siedzi wieczorami w oknie i czeka na Mikołaja! Chyba nie chce Cię przegapić. Mało je, dużo pije, nie szczeka na listonosza, nawet za suczkami nie biega, choć od wakacji miał już 153 narzeczone! Mikołaju proszę uratuj piesunię i podaruj nam jakiś fajny prezent. Jeśli tak się stanie to wszystkie ewentualne szczeniaczki Timiego będą miały na imię Klausiki.
    Pozdrawiamy!

  27. Magdalena napisał(a):

    Magdalena m.ratajczak90@tlen.pl

    Kochany Święty Mikołaju.

    Skoro wszyscy prezenty dostają,
    nie zapominaj i o mnie
    proszę Cię o to skromnie.
    Może faktycznie grzeczna nie byłam
    czasem coś stłukłam, czasem zbroiłam
    Lecz szczerze występków swych żałuję
    sama też kilka prezentów podaruję.
    A czy ja coś od Ciebie dostanę?
    Nerwy mam już skołatane
    Nie mam czasu po sklepach buszować
    a widzę, że chcesz bony podarować.
    Mogłabym więc bez wychodzenia z domu
    skorzystać sobie z internetowego bonu.
    W zamian za to w te Święta
    będę w domu szczerze uśmiechnięta.

  28. Edytka1990 napisał(a):

    Drogi Święty Mikołaju!! 🙂
    Chociaż lato już za nami, ciepłe kąpiele w jeziorze także 🙁
    są wśród nas wariaci, którzy kąpią się o tej porze w zimnej wodzie
    ja się kąpię i wiem co czujesz na tym zimnych saniach ja pędzisz z prezentami do nas każdego roku, więc przydałby mi się jakieś fajne butki do pływania aby stópki mi nie marzły mocno w morsowej kąpieli, bo Ty pewnie też kiedyś się wykąpałeś w tak zimnej wodzie. Bo kto jak kto ale Ty z bieguna północnego pochodzisz to wiesz co to zimno i może wspomożesz wychodzonego morsa jakimiś fajnymi klapkami do wody w pierwszym sezonie zimnych kąpieli

  29. Anna napisał(a):

    Ej, Mikołaju!Siemano! Już od dobrych paru tygodni ciągle ktoś pyta ” a grzeczna byłaś?” – brrr! Ja noska w niczyje grzeszki( lub ich brak) nie wciskam. Ale, ale… Powiem Ci brodaty, że te klapki to po prostu mi się należą. Że co? Czekaj chwilkę, nie słyszę Cię z tej Laponii… Aaaa! Ja bezczelna? Nie,nie – musiało Ci się coś przewidzieć, wiadomo, wzrok już nie ten. Ale do rzeczy, do rzeczy! Słuchaj:
    Pamiętasz może jak trzy lata temu chciałeś dać prezenty dzieciakom tam o – z bloku obok? No tak.. pewnie, że nie pamiętasz. Wiem wiem takich dzieciaków masz miliony do obskoczenia. Ale przypomnę Ci! W blokach nie mają kominów – no i tak siedziałeś na tym dachu i rozpaczałeś z elfami co Wy macie zrobić. I wtedy przyszła taka jedna mała zadziorna – przypominasz sobie coś? A no to dobrze..A, że niegrzeczna była.. Niee.. musiała mieć zły humor… Nie no słuchaj Mikołaju – bo to to byłam ja właśnie! Może powinnam być milsza, ale wejść przez kratkę wentylacyjną pomogłam no tak czy nie? No!
    A Twoje zaklinowanie się w zwężanym kominie pamiętasz? To musiało być straszne..Wyparłeś to z pamięci? Rozumiem, ale… Nie nie! Nie przytyłeś, to na pewno nie to, spokojnie! Ten komin po prostu zwężał się ku dołowi, nie martw się! W każdym razie siedziałeś sobie taki zaklinowany, bez nadziei – pomyślałam – przepchnę! Ale to by mogło być ciut zbyt brutalne. No to namydliłam to i owo i sam się wyślizgnąłeś, pamiętasz? To też ja! Tam pod choinką zostawiłam też mleko i ciasteczka, bo dzieciaki oczywiście zapomniały… Zawsze dokładam, spokojna głowa! Wiesz ja.. ja bym tak mogła wymieniać, ale w sumie to nie wiem czy do tych szalonych też przylatujesz. Ale wiesz co? Jakbyś tak jednak się zdecydował, to koniecznie oprócz bonu na klapki bierz wór ( tak dla niepoznaki). I nie martw się – nikomu nie powiem, że wcale nie trzeba być supergrzecznym!

    PS. Nie chciałam tego mówić ale… Widziałam jak rzucasz śnieżkami w jakiegoś mikołajowego przebierańca i krzyczysz „ja mam lepszą brodę!”. Mam na Ciebie haka, a mieć haka na Świętego Mikołaja to już jest coś…

    Ściskam Cię szalenie- Anka

  30. Anna napisał(a):

    Ej, Mikołaju!Siemano! Już od dobrych paru tygodni ciągle ktoś pyta ” a grzeczna byłaś?” – brrr! Ja noska w niczyje grzeszki( lub ich brak) nie wciskam. Ale, ale… Powiem Ci brodaty, że te klapki to po prostu mi się należą. Że co? Czekaj chwilkę, nie słyszę Cię z tej Laponii… Aaaa! Ja bezczelna? Nie,nie – musiało Ci się coś przewidzieć, wiadomo, wzrok już nie ten. Ale do rzeczy, do rzeczy! Słuchaj:
    Pamiętasz może jak trzy lata temu chciałeś dać prezenty dzieciakom tam o – z bloku obok? No tak.. pewnie, że nie pamiętasz. Wiem wiem takich dzieciaków masz miliony do obskoczenia. Ale przypomnę Ci! W blokach nie mają kominów – no i tak siedziałeś na tym dachu i rozpaczałeś z elfami co Wy macie zrobić. I wtedy przyszła taka jedna mała zadziorna – przypominasz sobie coś? A no to dobrze..A, że niegrzeczna była.. Niee.. musiała mieć zły humor… Nie no słuchaj Mikołaju – bo to to byłam ja właśnie! Może powinnam być milsza, ale wejść przez kratkę wentylacyjną pomogłam no tak czy nie? No!
    A Twoje zaklinowanie się w zwężanym kominie pamiętasz? To musiało być straszne..Wyparłeś to z pamięci? Rozumiem, ale… Nie nie! Nie przytyłeś, to na pewno nie to, spokojnie! Ten komin po prostu zwężał się ku dołowi, nie martw się! W każdym razie siedziałeś sobie taki zaklinowany, bez nadziei – pomyślałam – przepchnę! Ale to by mogło być ciut zbyt brutalne. No to namydliłam to i owo i sam się wyślizgnąłeś, pamiętasz? To też ja! Tam pod choinką zostawiłam też mleko i ciasteczka, bo dzieciaki oczywiście zapomniały… Zawsze dokładam, spokojna głowa! Wiesz ja.. ja bym tak mogła wymieniać, ale w sumie to nie wiem czy do tych szalonych też przylatujesz. Ale wiesz co? Jakbyś tak jednak się zdecydował, to koniecznie oprócz bonu na klapki bierz wór ( tak dla niepoznaki). I nie martw się – nikomu nie powiem, że wcale nie trzeba być supergrzecznym!PS. Nie chciałam tego mówić ale… Widziałam jak rzucasz śnieżkami w jakiegoś mikołajowego przebierańca i krzyczysz „ja mam lepszą brodę!”. Mam na Ciebie haka, a mieć haka na Świętego Mikołaja to już jest coś…Ściskam Cię szalenie- Anka

    Anna
    obsesja.obsesja@o2.pl

  31. Joanna F-Z napisał(a):

    Dlaczego do mnie ma przyjść Święty Mikołaj?
    Ponieważ zima szybko minie, czas tak szybko płynie, za chwilę nadejdzie lato, chce je zacząć na bogato, nóg znów w piasku nie chcę chować, chcę je dobrze prezentować, na basenie i na plaży, więc zdobyć bon mi się marzy.

  32. Stanisław napisał(a):

    Dlaczego Mikołaj ma przyjść do mnie?

    Otóż jak byłem mały zdarzył się pewien incydent w mojej szkole :)) otóż tak się zestresowałem wizytą Mikołaja w mojej klasie że aż się…rozpłakałem,oczywiście ku uciesze moich kolegów,następnie gdy siedziałem już u Mikołaja na kolanach dopadła mnie mega czkawka i już całkowicie mnie skrompromitowała 😉 Od tego czasu unikałem Mikołajów jak mogłem,serio!:D Potem gdy byłem starszy przestałem w niego wierzyć…w kolejnych latach sam zostałem Mikołajem bo chciałem sprawić moim dzieciom radość a teraz no cóż myślę że nadszedł ten czas żeby podjąć to wyzwanie i stanąć oko w oko z jakimś fajnym Mikołajem i wreszcie dostać od niego prezent,a ucieszę się nawet z rózgi,kolekcjonuję dziwne rzeczy więc czemu by nie 😉 No Mikołaju jestem gotów! Przybywaj!

    Pozdrawiam Ho ho Ho! 😀
    Stanisław

  33. edddkkkaaaaa napisał(a):

    Święty Mikołaj tego roku powinien mnie odwiedzić,
    bo przy okazji piękną wieś, dawno zapomnianą może zwiedzić.
    Ponadto jak obiecałam w zeszłorocznym liście-grzeczna byłam,
    wiele dobrego dla siebie i innych przez ten rok zrobiłam .
    A JAKO że Święty Mikołaj w swym worku ma buty plażowo-basenowe
    to dobrze wie, że mi ich brakuje, dla mnie byłby odlotowe !
    Na basen chodzę boso- nie mam żadnych butów a lubię pływać
    nowe doświadczenia, nowe znajomości każdego dnia zdobywać !

    I tak właśnie jako, że Mikołaj poznał już dobrze moje zapotrzebowanie,
    to dobrze wie, że na piękne klapki, kobiece, wygodne- ochotę mam na nie!
    I jako że MAM NA TO SPOSÓB by Mikołaj właśnie mnie obdarował
    to chcę by podczas odwiedzin te wspaniałe buty mi podarował!
    Ponadto już mam odłożone kilka ciasteczek by Mikołaj się posilił,
    choć ostrzegam-nie wchodź przez komin – drzwi otwarte Pan wejście umilił!

    Mikołaj powinien odwiedzić tego roku mnie,czyli kobietę grzeczną, sympatyczną i pełną życia, która swym optymizmem zaraża wszystkich dookoła bo po prostu chciałabym się z nim spotkać . A jako, że przy okazji zostawiłby mi te wspaniałe buty ? Nie mam nic przeciwko !
    Mikołaju ! Pamiętam jak w dzieciństwie pisałam listy do ciebie, kładłam pod poduszkę a rano one znikały ! Chodź wiem, że rodzice „maczali w tym palce” to jednak mimo „zdrowego rozsądku” wierzę że istniejesz i tego roku mnie jeszcze odwiedzisz… bo chyba o mnie nie zapomniałeś ? Pozdrawiam Edyta, edka767@gmail.com

  34. Marzena napisał(a):

    Kochany Mikołaju specjalnie dla Ciebie i Twoich sań przygotowałam cudowny pas startowy połączony z lądowiskiem, abyś wygodnie mógł zaparkować, kiedy mnie odwiedzisz. Obiecuję, że jeśli pogoda nas zaskoczy i spadnie śnieg, odśnieżę go i rozświetlę lampkami. Specjalnie na Twoje przybycie nie rozpalam w kominku, tylko zakupiłam farelkę. W związku z tym nie musisz się obawiać o swoje zdrowie i bezpieczeństwo, zasady BHP mam w jednym paluszku! Jeśli będziesz podpisywał prezent dla mnie, a marzę o bonie mam na imię Marzena, szczegóły i adres pod którym mieszkam ustalimy mailowo – podaję go poniżej.
    Do zobaczenia 24 grudnia u mnie!

    Marzena magdal14@tlen.pl

  35. dorota54 napisał(a):

    Drogi Święty Mikołaju! Co roku zastanawiam się, co dostanę pod choinkę. Zawsze marzenia się spełniają w mniejszym lub większym stopniu. Im jestem starsza, tym moje marzenia się zmieniają… Oby nie kolejne kapcie czy pidżama- nie obraź się Św. Mikołaju, ale takie wpadki już ci się zdarzały. Tym razem chciałabym ci podpowiedzieć, co bym chciała dostać. Chciałabym wybrać się na tygodniowy urlop na Seszele lub Mauritius i zamienić fantazyjny wzór szronu na oknach na gorący piasek i błękitne morze. Wiesz dobrze, św. Mikołaju, że pracuję zawodowo bardzo dużo i intensywnie. Nic więc dziwnego, że gdy pojawia się perspektywa kilku wolnych dni, wolę wyjazd na wyczekiwany urlop niż dokładne odkurzanie zakamarków swojego mieszkania. Skrupulatne wypełnianie wszystkich przedświątecznych rytuałów wymaga bowiem tyle wysiłku, że w ferworze przygotowań trudno jeszcze znaleźć siłę, by nacieszyć się efektem końcowym. Dlatego już widzę wizję błogiego lenistwa, zwłaszcza, jeżeli wiąże się ono z opalaniem na plaży czy nurkowaniem w ciepłych wodach. Prezent w postaci bonu na zakup butów plażowo-basenowych Ipanema lub Rider byłby idealny, trafiony i praktyczny. Mam propozycję dla ciebie, św. Mikołaju, po ciężkiej pracy, jaką jest rozdawanie prezentów i wywoływanie uśmiechu na twarzach ludzi, mógłbyś wybrać się na ten urlop ze mną? Co ty na to? Pewnie tobie też przydałby się taki relaks.

    Dorota
    dorota5455@poczta.fm

  36. marika napisał(a):

    Święty uśmiechnięty!
    Widziałam Cię ostatnio. Nawet Ci pomachałam.
    Pędziłeś tak szybko, że tylko reniferom szale falowały na wietrze, ale zdążyłeś w locie spytać, gdzie tak gnam o szóstej rano.
    – Na basen – odparłam, wprawiając Cię w osłupienie.
    Pamiętasz?
    Chyba trudno zapomnieć taką roztrzepaną rudą czuprynę 🙂
    Nie zdążyłam Cię jednak zaprosić na gorące mleko i ciasteczka. A chciałabym, byś wpadł.
    Mam jeszcze coś dla Ciebie smakowitego…
    ps. Gdybyś miał nadwyżkę par klapek, to poproszę jedne. Te moje zaczynają pękać po bokach, a nie lubię na basenie chodzić boso.
    Lubię za to mieć jakieś miasto u swoich stóp 😀
    Dziękuję!

    maria (curmaria@onet.eu)

  37. Paulina napisał(a):

    Pamiętam… gdy byłam mała odwiedzałeś mnie co roku Święty Mikołaju. Nigdy nie spotkaliśmy się osobiście, bo zawsze zdążałeś wymknąć się przez okno. Rodzice zawsze mówili, że Święty Mikołaj jest bardzo skromny, a jego zaprzęg bardzo szybki i dlatego nigdy nie udało mi się z Tobą zobaczyć. Musisz wiedzieć, że za każdym razem gdy pod pachnącą choinką znajdowałam pięknie zapakowany prezent, szybko biegłam do okna i machałam do Ciebie na pożegnanie. Nie mogłam zrozumieć dlaczego nie możemy się poznać, tak bardzo chciałam Ci się odwdzięczyć i poczęstować upieczonymi z mamą świątecznymi pierniczkami. Z wiekiem zrozumiałam, że pewnie chciałeś uniknąć niezręcznych podziękowań, choć wciąż mam nadzieję, że jeszcze kiedyś Ci szczerze za wszystko podziękuję….

  38. Magda napisał(a):

    Ponieważ to ja od paru lat, robię w rodzinie za Świętego Mikołaja.Święta w 30 osobowej Rodzinie, 5 siostrzeńców i ja przebrana za Gwiazdora.W tym roku to samo,niby fajnie, ale już jestem trochę zmęczona tą rolą i paradowaniem w gorącym stroju Mikołaja. Wykorzystują to również sąsiedzi, którzy przy okazji zapraszają mnie do swojej wesołej gromadki.Ach,….jak bardzo chciałabym, żeby w tym roku to do mnie przyszedł Mikołaj…..

  39. Justyna napisał(a):

    Mam ja pomysł juz od maja, że napadnę Mikołaja
    Kiedy ciemno będzie w domu, ja za piecem, pokryjomu
    zaczaję się na świetego i nie umknie mi, nic z tego!
    i założę też przynęte, kilka ciastek na zachętę.
    Gdy na dachu zaparkuje, gdy w ten komin się wpakuje
    no i wpadnie do chałupy, gdy pozbiera sie do kupy
    zacznie wyjadać ciasteczka.. zwinę worek i ucieczka !

    Pokój dalej, pod schodami, rozprawię się z prezentami
    co? skarpetki i słodycze? Ja na buty nowe liczę!
    Mam swój prezent już na oku no i nie dam się w tym roku!
    Mąż skarpetki, piękne, nowe (jakoś zniesie ze różowe)
    ze słodyczy będzie rad (facet zawsze ma 5 lat)
    A dla siebie to tym razem, chcę kobieco i z wyrazem
    Niechaj będą nowe, ladne i z obceasem niebanalne
    Niech pudelko ja otworze, a tam buty – o Mój Boze !

    Lecz ja dobra jestem dusza, nie chcę się do złego zmuszać
    i napadać brodatego, nie nadaje się do tego…
    Moze wy mi pomożecie , Mikołaja.. no Wy wiecie…
    albo macie z nim układy, wyślecie kogos na zwiady
    lub szepniecie mu do ucha „nowe buty chce dziewucha”
    By w tym roku pod choinką, z uśmiechnietą stałą minka
    bez tych skarpet i slodyczy – takich sobie swiąt dzis życzy 🙂

  40. Bożena napisał(a):

    Drogi Święty Mikołaju Ty z pewnością wiesz, że to właśnie ja powinnam otrzymać wymarzony prezent w postaci cudnych bucików bo:
    M-oja największa słabość to
    O-buwie – szpilki, klapki i kozaczki,
    J-ednogłośnie wybieram prezent taki
    E-kskluzywny: buciki dla mych stóp wygodne,
    N-iech będą najlepszym elementem garderoby
    O-becnym zawsze i wszędzie,
    W nich świat przemierzam, do celu zmierzam
    E-stetyczne i wygodne, oczywiście bardzo modne
    B-uciki moje kochane, wymarzone i zadbane,
    U-bóstwiane , pożądane
    T-ylko moje, w nich usłyszę:
    Y-es….kochanie…zaraz podam Ci śniadanie:)
    Zawsze Twoja Bożena
    bozena.piskorska@vp.pl

  41. Agata napisał(a):

    Mikołaju Święty, jeżech Ślonzok mały,
    I starołch się być grzeczny przez rok cały,
    Nie zawsze mi to wyłaziło, bo żech jest mały,
    Ino 16 miesięcy moje szłapki po ty świecie dreptały,
    Muter żech poprosioł by do Ciebie list naskrobała
    I gibko wysłała
    A w nim prośba o ten moplik pstrokaty
    Bych sie na nim jeździoł bez pomocy mutry i taty
    Więc Mikołaju Święty, nie być nie ugięty
    Wyślij mi ten gyszynk cały
    Co by go jakieś hahary nie zabrały.

  42. Vingag napisał(a):

    Mikołaju kochany!
    W tym roku byłam wyjątkowo grzeczna. No, przynajmniej się starałam. A mówią, że dobre chęci to już połowa sukcesu, prawda?
    Zapraszam do mnie! Choinka już ubrana, kusi pachnącymi pierniczkami i kolorowymi cukierkami. Nad drzwiami wisi jemioła. Nie, żebym coś sugerowała… w każdym razie zapraszam.
    Bo wiesz, pod choinką chciałabym znaleźć ciepłe buty. Takie naprawdę ciepłe, z ekstra futerkiem, ociepleniem i tym wszystkim, co sprawi, że nie będą mi marzły stopy.
    Po co mi te buty? Bo zima jest tuż tuż, a pierwsze płatki śniegu sprawią, że mój pięcioletni synek wyciągnie z ogrodowej altanki sanki i kiedy droga pokryje się białym puchem, ja zamienię się w konia pociągowego. I o ile młodemu jest ciepło pod kombinezonem i ciepłym kocem, o tyle ja straszliwie marznę, zwłaszcza w nogi.
    No niby uśmiech na twarzy dziecka najważniejszy, ale w zeszłym roku opłaciłam go anginą i katarem. Więc… ciepłe buty, Mikołaju, naprawdę ciepłe i nic więcej :*
    Pozdrawiam Cię serdecznie i specjalnie nie palę w nocy w piecu (a komin mam naprawdę duży, wygodny i szeroki!).
    Pozostając grzeczna,
    Natalia

  43. Vingag napisał(a):

    Mój e mail: vingag@wp.pl

  44. Ania napisał(a):

    Ostatni raz Mikołaj odwiedził mnie, kiedy byłam dużo młodsza – co prawda przebierała się za niego babcia i nie przybyła z Laponii a z…naszej piwnicy, gdzie jak się okazało cały rok trzymała strój 🙂 Pamiątką tamtego wydarzenia są zdjęcia, ukryte gdzieś w jednym z albumów, a wspomnienie tamtego dnia wywołuje uśmiech na mojej twarzy. W tym roku, szóstego grudnia sympatyczny Pan z brodą znowu zapomniał mnie odwiedzić. Zastanawiałam się czy może nie zabłądził gdzieś po drodze – przyznaje, że powodem mogła być źle oznaczona ulica, na której mieszkam, bo kurierzy także miewają problemy ze znalezieniem właściwego adresu. Być może nie zjawił się przez zły stan dróg lokalnych – bał się, że zniszczy sobie nowe sanie 🙂 Na pewno znajdzie się ktoś, kto zapyta czy byłam grzeczna. Wtedy moja odpowiedź, będzie szybka i powiedziana z przekonaniem – oczywiście, że byłam grzeczną dziewczynką:)Myślę że mama doskonale wypełniła swoją rolę i dobrze mnie wychowała. Czasy dzieciństwa wspominam z nutką nostalgii i tęsknoty za tamtym okresem życia. Wtedy wszystko było łatwiejsze, nie trzeba było brać wszystkiego na poważnie, liczyły się marzenia, bo to wyobraźnia kreowała codzienność. Niestety szybko przestałam wierzyć w istnienie Mikołaja – zadbali o to starsi kuzyni i rodzeństwo:) Tak więc, proszę Cię Mikołaju, przyjdź do mnie i przywróć mi wiarę w prawdziwą magię Świąt, tak abym znowu poczuła się jak dziecko.

  45. krzyh napisał(a):

    szef raczej do mnie z prezentem nie przyjdzie, w toto nie uwierzę. Prędzej w Święte aniołki. Łazi się po tym świecie już trochę, i to w różnych butach. Gdybym zgarnął te klapki, poszedłbym w nich i do Torunia do Ojca T. by uwierzył w prezenty i odszedł od polityki trochę. No i byłoby co wsadzić pod choinkę, nie musiałbym jej obcinać tak by miała gałęzie przy ziemi by nie było przykrości. I na marsze w Warszawie by były, a wygląda, że będzie tego sporo

  46. Ark napisał(a):

    Święty Mikołaju,
    Jestem człowiekiem dość zabieganym, bo pracuję aż na 3 etatach, jako: informatyk, mąż oraz zięć. I pomimo faktu, że ten pierwszy zabiera mi najwięcej czasu, to dwa pozostałe wyciągają ze mnie najwięcej energii 😉 Oczywiście nie narzekam: obie prace potrafią zapewnić mi spore profity – zwłaszcza, gdy w drugiej zasłużę na premię, a w trzeciej wezmę L4 🙂 Jednak sam widzisz Św. Mikołaju – potrzebuję porządnego, energetycznego, ale i relaksującego wsparcia, bo ze względu na ten pracoholizm i tak jestem już gatunkiem zagrożonym. A przed zupełnym wyginięciem mogą mnie ochronić, np. regularne wypady na basen, gdzie prawdopodobieństwo wizyty teściowej w stylu ‚a byłam w okolicy, to pomyślałam że wpadnę’, jest praktycznie zerowe (bo ja już dobrze wiem, że ona boi się wody;). A tu ergonomiczne klapki Rider byłyby jak znalazł. Bujałbym się w nich miękko od basenu do basenu 😉 A gdyby któraś z wizyt teściowej zastała mnie w domu, to mógłbym nawet śmignąć kątem w moich Riderach do pobliskiej cukierni po ciasto do kawy. I może nie przeszłoby jej to przez gardło, ale pewnie co najmniej by pomyślała, że jej córeczka zawsze mogła trafić na gorszego 😉 Także pamiętaj Mikołaju, te klapki to dla mnie kwestia życia i śmierci 🙂
    Pozdrawiam i z niecierpliwością oczekuję Twojej decyzji 🙂
    Członek fanklubu Św. Mikołaja,
    Arek
    E-mail: arek.l@onet.pl

  47. Paulina napisał(a):

    Drogi Mikołaju!

    Chcę biegać, łapać renifery, zjadać snieżynki w locie! Przyniosłeś mi już nawet sportowy zegarek, który potrafiłby zliczyć moje ewentualne wyczyny. Ale drogi Mikołaju, nie mam odpowiednich butów! Te wszystkie szczudła, które posiadam w szafie, niestety nie spełnią się w tej roli (nawet nie chcę podejmować takiej próby!). No więc jak będzie, Mikołaju? Zegarek czeka, renifery czekają i ja, grzeczna zawsze i wszędzie, czekam! 🙂

    Paulina
    paulina.st91@gmail.com

  48. Michał napisał(a):

    Mikołaju! Ups… Gwiazdorze! Bardzo Ciebie potrzebuję!
    Jeden powód jest byś przyszedł: tylko SMYCZKA mi brakuje.
    Gram na skrzypcach, lecz w mym smyczku wysłużone włosie padło,
    Kiedy sunę nim po strunach, jakbym wkładał je w imadło…
    To rodzinna jest tradycja, że na skrzypcach gram kolędy,
    Bo rodzinny Gwiazdki nastrój już od lat jest w nich zaklęty.
    Stary smyczek długo służył, pięknie grałem lata całe,
    Lecz gdy nowy mi przyniesiesz, będą Święta doskonałe!
    Podziękuję Tobie pięknie, ulgę dam dla Twej marszruty,
    Patrz, co w Święta mam dla Ciebie: Oto MOJE NOWE BUTY (.pl)

  49. Justyna napisał(a):

    Drogi Mikołaju!Jak każda mama mam swe marzenia,
    czasem trudne do spełnienia,
    Ale pewna jestem tego,
    że dostane coś dobrego.
    Bo me łzy, to tylko szczęścia,
    Bo nie chce sukni kolorowych,
    ani szminek drogich,tylko co dzień na swe nogi włożyć IPANEMKI boskie,i co wieczór po kąpieli,mieć na nogach swe klapeczki.

  50. Martyska napisał(a):

    Santa Claus, Arctic Circle,
    96930 ROVANIEMI
    FINLAND

    Kochany Święty Mikołaju!
    Nie będę owijać w bawełnę do aniołków to nie należę,
    ale w tym roku mógłbyś się większą kreatywnością wykazać przyznam szczerze.
    Już od 5 lat w skarpecie rózgę znajduję.
    Wiesz co! Ten schemat nudą już trochę zalatuje.
    Ja Ci podpowiem Kochany jak poskromić niegrzeczne dziewczynki.
    Wejdź proszę do sklepu mojenowebuty.pl tam mają dla takich jak ja idealne upominki.
    Nowa para butów od nich moje serce bardzo uraduje
    a w zamian obiecam Ci, że w następnym roku trochę swe różki przytemperuję
    dzięki nowym klapkom ipanema lub rider spełnię swoje postanowienia noworoczne
    i wielką przygodę z pływaniem na basenie rozpocznę
    nie bede sie ślizgać na płytkach, dzięki butom od ciebie
    w koncu nauczę sie pływać, zrobie coś dla siebie!
    A wiec Mikołaju – nowych klapek mi nie żałuj 🙂

    Martyna 🙂
    kontakt: martyna18696@wp.pl

  51. wisienka na torcie napisał(a):

    Mikołaju nie bądź taki,
    daj mi prezent,nie tic taki!
    Daj mi klapki pełne werwy
    by chodziły mi bez przerwy!
    By nosiły moje nóżki
    zgrane były jak papużki !
    Daj mi klapki bo me nogi
    przypominać będą rogi !
    Nie mam klapek,boso biegam
    bo pokusie tej ulegam !
    A więc Drogi Mikołaju daj klapeczki
    a zanucę Ci nuteczki !
    A zanucę Ci „dziękuje”
    bo Twą pracę ja szanuje !
    Mogę pomóc Ci w podzięce
    wszakże silne moje ręce ,
    mogę nosić ten Twój worek
    w każdy dzionek, także wtorek.

    Pozdrawiam Tomasz, wwiissnia@gmail.com

  52. Kasia Janik napisał(a):

    Mikołaju,
    Wyobraź sobie mnie jak układankę. Kawałki puzzli porozrzucane, pogubione, nieskładnie ułożone. Każdy mały element symbolizuje kogoś/coś. Jest tam mąż, syn (wprawdzie jeszcze nienarodzony), praca, marzenia, cele, dom, który dopiero kupimy… Jest tam plan zrzucenia paru kilogramów odłożony na bliżej nieokreślony czas, obietnica większej ilości snu i zadbania o własne zdrowie, marzenie przebiegnięcia maratonu w Nowym Jorku. Wszystko należałoby uporządkować, zebrać do kupy. Podstawą tej układanki i jej najważniejszym elementem jest jednak moja rodzina i cała reszta – w tym moje kobiece zachcianki odchodzą na dalszy plan. Dlatego to nie czas na kupno nowych butów, chociaż w planach miałam kupno o takich http://mojenowebuty.pl/baleriny-sportowe/190-zen-ii.html?search_query=Rider&results=153. Może Ty Mikołaju dołożysz kolejny element tej układanki, tak przed Świętami?

  53. Kazimiera napisał(a):

    Dlaczego masz do mnie Drogi Mikołaju
    przyjść z „mamnatosposob.pl”odległego kraju?
    – otóż pewnie nie wiesz że ja piszę bajki
    i dostały dzieci je na mikołajki.
    Pisałam je latem, w ogródku siedziałam,
    gdyż w tym roku nigdzie ja nie wyjeżdżałam.
    W przyszłym roku chętnie bym się gdzieś wybrała
    i tam nowe wersy bajek układała.
    Może o biedronce co kropkę zgubiła,
    a powód? – bez klapek po piasku chodziła.
    Marki Ipanema i Rider buciki,
    uwielbiają nosić i w bajkach skrzaciki.
    I ja się zachwycam nimi Mikołaju,
    przyjedź proszę do mnie z cudownego kraju,
    a ja wiedz już teraz upiekę rogale,
    jeśli wolisz będą też Dunaju Fale.
    Na gorąco rosół, abyś nabrał siły
    gdyż dużo masz pracy, tak dzieci mówiły.
    Aha, gdybyś chciał się zdrzemnąć, fotel czeka,
    biegnę już do kuchni, Ty przyjedź, nie zwlekaj! 🙂
    Wnet bym zapomniała napisać co ważne,
    byłam bardzo grzeczna – to słowa poważne.
    Możesz się zapytać o to wszystkie dzieci,
    wie też o tym dobrze z bajki Alojz krecik.
    Lubisz nocą wpadać mówił mi mój wnuczek,
    więc pod wycieraczką zostawiam ci klucze.
    Ciasto już wyrosło i pachnie rosołem,
    jest wszystkiego dużo, mieszkam Pod Aniołem! 🙂
    Do zobaczenia! 🙂

    mail: kazia.wodnik@op.pl
    KAZIMIERA

  54. iwonciaaa napisał(a):

    Kochany Święty Mikołaju,
    Byłam wyjątkowo grzeszna w tym roku.
    Przepraszam bardzo, to klawiatura płata mi figle.
    Byłam wyjątkowo GRZECZNA.
    Słuchałam swojego rozsądku, wtedy kiedy serce było już zmęczone i nie miało siły nic mówić! 🙂
    Trzymałam się zasad (swoich własnych)
    Nie marudziłam (chociaż czasem trzeba)
    I uśmiechałam się (prawie nigdy szyderczo).
    Chciałabym sobie kupić nowe buty, ponieważ stare, no cóż… potrzebują emerytury 🙂
    A w Nowy Rok trzeba wejść lekko.

  55. Joanna P. napisał(a):

    Kochany Święty Mikołaju,
    przez wiele lat w moich listach przekonywałam Cię, że byłam grzeczna i prosiłam o duperele: zabawki i przedmioty, które nudziły mi się po paru użyciach – ale przecież wszystkie koleżanki miały albo chciały mieć, więc ja też. Ten czas minął. Bezpowrotnie.

    Dzisiaj chciałabym zapytać zwyczajnie, po ludzku: Jak się masz? Co u Ciebie? Czy mogłabym Ci w czymkolwiek pomóc? Przez te wszystkie lata to Ty byłeś dla mnie oparciem i osobą, do której kierowałam wszystkie swe prośby, dlatego chciałabym odwrócić role, chciałabym Ci pomagać, być Twoim powiernikiem i słuchać o Twych problemach.

    Mam nadzieję, że przyjmiesz moją propozycję. Naprawdę zasługujesz aby ktoś się w końcu zainteresował, czego Ty chcesz zamiast ciągle Cię o coś prosić.

    Liczę na odpowiedź (nie musi być szybka, wiem ile masz roboty przed Świętami).

    Do zobaczenia 🙂
    Asia
    asia19-9[at]o2[dot]pl

  56. Anna napisał(a):

    Anna, myszka26_89@tlen.pl
    Rozstępy mam, że szparagi można śmiało sadzić, cellulitis? – aż świętami pachnie taka ta skórka pomarańczowa, a kurze łapki mają już tak długie pazury, że można sobie nimi spokojnie dziurę w ziemi wykopać – to może chociaż buty będę miała ładne 😉

  57. Maria napisał(a):

    Piękny prezent pod choinkę.
    Bardzo dziękuję 🙂 i gratuluję pozostałym zwycięzcom 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *