Strona Główna » Trudne sprawy » Porady specjalistów » Psycholog radzi : sposoby na smutek

Sprawdzone sposoby na smutek, są szczególnie ważne jesienią, która jest specyficzną porą roku. Krótkie dni, małe nasłonecznienie, dużo deszczu. Wszystko to sprzyja melancholii, poczuciu smutku i zmęczeniu.

Obniżony nastrój czy depresja?

Obniżony nastrój, który odczuwamy o tej porze roku, zazwyczaj nazywamy depresją. Nie zawsze ta niechęć do radości i optymizmu jest stanem depresyjnym. Zwykle to wynik braku odpowiedniej higieny trybu naszego życia. Budzimy się, kiedy za oknem jest ciemno i również jak nie ma już światła dziennego, wracamy z pracy zazwyczaj zmęczeni po całym dniu. Brak światła słonecznego wpływa na znaczne obniżenie nastroju.

Najlepsze sposoby na smutek – światło słoneczne

Dlaczego światło słoneczne jest tak ważne? Dzięki promieniom słonecznym nasz organizm może wytworzyć witaminę D — zwaną słoneczną, która odpowiada za nasz optymizm i poczucie radości. Jest to szczególny związek chemiczny, który ciężko dostarczyć organizmowi w postaci sztucznych suplementów, tak aby zaspokoiły w 100% potrzeby naszego organizmu. Skoro nie możemy dostarczyć odpowiedniej ilości witaminy D w formie pigułki ani wyprodukować jej sobie grzejąc się w promieniach słońca, to zostaje nam jedynie oczekiwanie wiosny w permanentnym smutku? Wcale nie! Możemy trochę oszukać nasz nastrój. Wystarczy zastosować kilka zasad.


Jedzmy tłuste ryby


W okresie jesieni jedzmy dużo ryby, szczególnie śledzie i łososie. A zimą, gdy dni są najkrótsze, łykajmy kapsułki z witaminą D przeznaczone dla dorosłych. Nie trzeba się bać, że ją przedawkujemy. Ostatnie badania wykazały, że nasz organizm dobrze toleruje wyższe dawki tej witaminy (potrzebujemy jej 5 razy więcej, niż to jest obecnie zalecane), podczas gdy jej niedobór powoduje poważne konsekwencje.


Godzina doświetlania


Jeżeli możemy sobie pozwolić na zakup lampy antydepresyjnej, emitującej światło słoneczne (moc ~ 10 tys. luksów), to będzie idealna inwestycja na kilka sezonów jesienno-zimowych. Wystarczy już godzina dziennie odpoczynku w blasku lampy w zaciszu własnego mieszkania, aby odczuć przypływ nowych sił i radości.

Ważne! Terapia światłem nie może być stosowana przez osoby leczone preparatami farmakologicznymi dającymi nadwrażliwość na światło (np. preparaty litu,  chloropromazyna, fuoxetyna, imipramina, amiodaron, thioridazyna, hydro chlorothiazyd, propranolol). Nie mogą jej stosować osoby ze schorzeniami narządu wzroku (jaskra, choroby siatkówki, choroby soczewki). Światłolecznictwo nie może być prowadzone w przypadkach wystąpienia migreny oraz przy nadpobudliwości nerwowej.

Osoby uczulone na UV mogą stosować fototerapię.


Stałe punkty w planie dnia


Ważnym elementem w poprawie nastroju jest praca nad sobą, samodyscyplina w planie dnia, która ma nas motywować do działania.
Wprowadźmy do naszego grafiku dnia drobne, ale stałe elementy, których wykonanie nie będzie dla nas obciążeniem ani mało przyjemnym obowiązkiem. Musimy mieć satysfakcję z wykonania danego elementu, a nie strofować się w myślach w przypadku, kiedy pominiemy dany punkt.

Jeżeli lubimy pić z rana kawę, niech będzie to stały obowiązkowy punkt dnia, zaraz po porannej toalecie. Wieczorem godzina z ulubioną książką, gazetą lub nauka języka obcego. Mniej ważna jest praktyczność tych elementów, ważne jest, aby każdego dnia wykonać nasz plan.


Spotkania towarzyskie – lekarstwo na smutek


Za oknem mgła, deszcz i niska temperatura. Nie zachęca nas to do wyjścia z domu, zwłaszcza jak trzeba poświęcić kilka dodatkowych minut na założenie swetra, kurtki, szalika i czapki.
Jednak niech nie będzie to dla nas usprawiedliwieniem dla bierności i braku aktywności fizycznej czy towarzyskiej. Izolacja od innych ludzi o tej porze roku jest niewskazana. Wręcz przeciwnie powinniśmy spotykać się w miarę możliwości z osobami, które lubimy, które dobrze wpływają na nasze samopoczucie. Jesteśmy istotami społecznymi i kontakt z innymi jest częścią naszej natury. Rozmowa z bliską osobą zazwyczaj jest najlepszym lekarstwem na smutek i samotność.

 

Używki to nie sposoby na smutek

Pamiętajmy, iż spożywanie alkoholu w stanie obniżonego nastroju nie daje żadnych pozytywnych skutków! Unikajmy spożywania nadmiernej ilości napojów alkoholowych. Jeżeli musimy już wypić przysłowiowe piwo, zamieńmy je na grzane wino z korzennymi przyprawami i owocami.

 

 

Przemysław Todorowicz – psycholog, psychoterapeuta

http://todorowicz.pl

 

Autor: mamnatosposob
Tagi

Komentarze (4)

  1. Katarzyna pisze:

    Wow, bardzo dobry artykuł. Przyznam ze mam tendencje do jesiennych depresji..

  2. Justa pisze:

    nie do końca zgadzam się z punktem dotyczącym używek…czyżby grzane wino nie było alkoholem??? Coż to za propozycja żeby jeden alkohol zastępowac druhgim a jednocześnie postować o nie uciekanie się do używek??? Panie psychologu i psychoterapeuto…. niestety z doświadczenia wiem że tak włąsnie wygląda tłumaczenie wiekszości alkoholików: wino i piwko to nie alkohol…. no cóż ja proponuje gorącą herbatę z cytryna miodem i pigwą!!! Dużo lepsza i działa!!!!
    http://www.terapiawjanowcu.pl

    • Marta pisze:

      Taka trochę żenująca reklama Państwa ośrodka terapeutycznego. Na siłę doklejony post z linkiem do swoich usług. Widać, że autor tego komentarza-spamu nie potrafi czytać ze zrozumieniem tekstu. Ja raczej bym do takiego terapeuty, który nie potrafi czytać nie poszłam.

  3. Kasia pisze:

    Jest takie narzędzie, które nazywa się Emocjonalna Droga. Można je pobrać za darmo. Bardzo pomaga na wszelki smutek, depresję, nerwy, przygnębienie w tym jesienne i zimowe. Tutaj jest moja szczegółowa opinia o tym i moje wrażenia z używania Emocjonalnej Drogi: https://odkasi.blogspot.com/2016/11/jak-zapanowac-nad-emocjami-i-poczuc-sie.html

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *