Coraz większą popularnością cieszy się handmade. Dzieci biegają w ręcznie szytych ubrankach, bawią się ręcznie wykonanymi zabawkami. I w domu coraz więcej takich handmade’owych dodatków. A to narzuta na łóżko. Obrazek na ścianie czy obrus na kuchennym stole. Chcemy Wam pokazać, w jaki sposób na pasji ( i dzięki swoim zdolnościom ) można zarabiać. Dziś pierwszy wpis z cyklu „sposoby na biznes”. Będzie o lalach. Szmacianych!
Jako dziecko lubiłam bardzo bawić się lalkami. Zawsze marzyła mi się taka piękna, szmaciana lala, ale akurat wyrastałam w okresie raczej plastikowych pierwszych – zabawek. Od zawsze także lubię handmade. Robić rzeczy, które mają duszę. Pomysł na lalki pojawił się gdy mój pierwszy syn miał ok 3 lat. Bardzo chciał lalkę, chciał się nia opiekować i nią bawić. Poszperałam w internecie, podejrzałam kilka tutoriali i zabrałam się do roboty. Lala wyszła całkiem całkiem. Efekt spodobał się nawet mojemu mężowi, który jest dosyć wymagający. Pokazałam ją na forum dla mam i napłynęły zamówienia.
Jestem mamą trzech chłopców- czasami żartuję że to takie moje realizowanie marzenia o córce. Chociaż moi chłopcy chętnie sięgają po szmacianki.
Materiały kupuję jak najwyższej jakości, same naturalne. Trykot na skórę lalki jest specjalnie do tego produkowany. Lalki wypchane są owczym runem. Lal nie da się szyć z resztek Miałam kiedyś taką zabawną sytuację. Pojechałam do sklepu z włóczkami, bardzo znanego, z bogatą ofertą. Szukałam, przebierałam. W końcu właścicielka spytała się mnie, na co szukam wełny. Gdy usłyszała że na włosy lal, była w szoku. Stwierdziła że szkoda włóczek w takim gatunku na lalę.
Na razie to bardziej hobby. 5 lat temu zaczęłam w ten sposób szyć pieluszki wielorazowe dla dzieci. Dziś te pieluszki szyje już szwalnia a ja znalazłam inne zajęcie dla własnych rąk. Gdyby czasu było więcej, na pewno mogłabym więcej lal tworzyć. Na razie to tylko wyrwane chwile, które mogę wykorzystać na moje szycie. Ale mam nadzieję, że kiedyś to będzie właśnie mój sposób na życie.
Mąż, dzieci, przyjaciele.. Raczej mogę liczyć na masę wsparcia z każdej strony.
Lalka kosztuje od 240 zł. Cena zależy od wyposażenia. Chodzi nie tylko o kosztowne materiały ale też o wykonanie – co najmniej kilkanaście godzin pracy.
Lalki miały wcześniej 36 cm, teraz trochę je zmieniłam i mają 40 cm.
Może tylko to, że zawsze warto gonić za marzeniami. NIE WOLNO się poddawać. Kiedyś nawet nie myślałam, że uda mi się uszyć lalę, dziś mam już kolejkę na kilkanaście następnych, i ledwo wyrabiam się z zamówieniami.
Lalki piękne, taka szmacianka kojarzy mi sie z dzieciństwem, ale nie mialam pojecia ze to taka droga sprawa