Strona Główna » Pieniądze » Jak dorobić jesienią?

Kiedy wciąż brakuje pieniędzy, bo stawka na umowę o pracę nie jest zadowalająca, szukamy dodatkowych zajęć. Jesień, to idealny czas na dorobienie do domowego budżetu. To wtedy pieniądze spadają z nieba!

1

Miałeś okazję obserwować biegające w parku Maluchy, które trzymały w dłoni papierową torebkę, wypełnioną już po brzegi kasztanami? Zastanawiałeś się wtedy z pewnością, czy zbierają je dla całej, przedszkolnej grupy.. Czy zrobią z nich ludziki? a może wykorzystają do innych prac plastycznych.

Wykorzystają, owszem.. jednak nie zrobią z nich rodziny małych ludków, a zaopatrzą przedszkole w nowy sprzęt, zabawki, albo wybiorą się do teatru. Jak się okazuje, kasztany to jesienna żyła złota!

Gdy pieniądze spadają z nieba

Jeżeli tylko uda się Tobie zlokalizować kasztanową alejkę a na zbieranie tych cennych darów jesieni poświęcisz kilka godzin dziennie, będziesz w stanie zebrać nawet 300 kilogramów. Czy Wiesz, jaką dniówkę wtedy otrzymasz? Ci „najtańsi”, proponują od 50 do 60 groszy za kilogram – szybkie przeliczenie – TAK! 150-180 zł.

Ale…. są też tacy, którzy dadzą znacznie więcej! cena za kilogram kasztanów dochodzi nawet do złotówki! Do tego zorganizowany transport, jeżeli uda się uzbierać przynajmniej 3 tony. Przy dobrych wiatrach, ten wynik uda się osiągnąć po 10 dniach!

UWAGA! Skupy przyjmują WYŁĄCZNIE nie zapleśniałe kasztany. Dlatego, nawet jeżeli zbierasz je do plastikowego worka, po powrocie do domu natychmiast przesyp je do bawełnianego -oddychającego.

Kasztany muszą być dobrej jakości, ponieważ wykorzystywane są do produkcji kosmetyków, oraz kleju.

 

Żołędzie

Skupowane znacznie rzadziej, za to za konkretną cenę. Trudno znaleźć w sieci informacje na temat dobrego skupu. A Ci, którzy taką wiedzę posiadają, niechętnie się nią dzielą. Powód ich zachowania jest prosty- obawiają się konkurencji. Dlatego dalej niewielu z nas wie, że ceny za kilogram żołędzi, sięgają nawet dwóch złotych.

Najlepsi zbieracze, są wstanie wrzucić do worka i sto kilogramów na dzień. Łatwo jest wyliczyć ich dniówkę. Wynik całkiem przyzwoity.

 

Na grzyby!

Któż nie lubi leśnych przechadzek.. i tej chwili, kiedy naszym oczom ukazuje się piękny, zdrowy prawdziwek.. Albo całe stado podgrzybków.. Grzybobranie może być nie tylko przyjemnością, ale również sposobem na zarobienie całkiem niezłych pieniędzy.

Bo za takie podgrzybki ( kilogram) możemy dostać nawet 8 zł. A Ci, którzy regularnie odwiedzają las wiedzą, że przy dobrych wiatrach i odrobinie szczęścia, po brzegi wypełnimy podgrzybkami kosz w ciągu kilku minut.

Prawdziwki to grzyby cenniejsze, dzielone w skupach na kilka kategorii. Jednak za te najpiękniejsze, najbardziej dorodne i oczywiście zdrowe, zapłacą nam nawet 30 zł za kilogram.

Świetnie sprzedają się także kurki.To drobne grzyby, a proces ich zbierania jest dość powolny, jednak cena zadowalająca, bo jest to nawet kilkanaście złotych za kilogram.

 

Czerwone korale

Z jarzębiny, najpiękniejsze. A zwłaszcza te, zrobione maleńkimi rączkami naszych dzieci. Jednak jarzębina to nie tylko idealny materiał na jesienne ozdoby. Na niej również możesz zarobić!

Wykorzystuje się ją do preparatów leczniczych, dodaje to potraw a nawet robi ( z niej ) nalewki. Nie trudno znaleźć skup, który za kilogram jarzębiny zapłaci nam około złotówki. Warunek jest jeden. Owoc musi zostać odpowiednio oczyszczony – czyli oddzielony od licznych listków i gałązki.

Zamiast stać godzinami pod jednym drzewkiem, najprościej rwać jarzębinę garściami, a dopiero później odpowiednio ją oczyszczać.

 

 

Jak widzicie jesień to czas, kiedy cieszą nas nie tylko piękne widoki ozłoconych drzew. To przede wszystkim czas, kiedy natura daje nam ogromne możliwości zarobkowe. Korzystajcie z nich, bo możecie legalnie dorobić całkiem niezłe pieniądze. My nie zamierzamy dłużej czekać.. ruszamy na grzyby.. w lesie zatrzymamy się też pod dębami a po powrocie odwiedzimy park – może przedszkolaki nie zgarnęły jeszcze wszystkich kasztanów?

Autor: mamnatosposob
Tagi

Komentarze (10)

  1. Madzik3a54 pisze:

    Bardzo pomysłowe:):)

  2. Agnieszka St pisze:

    No to ja już wiem dlaczego na poznańskiej cytadeli tak biednie z kasztanami jest 😉

  3. swietne.warto dorobic .

  4. ania pisze:

    Super jestem niepełnoletnia zastanawiałam się jak moge dorobic na swoje przyjemności. Bardzo pomocny artykuł.

  5. Karolina pisze:

    Gdy byłam młodsza i mieszkałam na wsi tylko czekałam aż kasztanowce na moim podwórku zaczną ” zrzucać” kasztany zbierałam ile dawałam radę a resztę ztrzasał tata 😀 i biegliśmy do skupu miałam wtedy wielką frajdę 😀 a grzyby? Uwielbiałam chodzić na grzyby i jagody las to w nim odpoczywałam przy okazji zarabiając 😀

  6. fff pisze:

    O jaa, nie wiedziałem ze ci handlarze grzybów takie kokosy robia na tym!!! Chyba się przebranzowie

  7. Wiola pisze:

    Nawet nie wiedziałam, że to taki interes 😉

  8. Wiola pisze:

    chyba spróbuję „opchnąć ” trochę kasztanów, zawsze to jakiś dodatkowy grosz 😉

  9. Anna R. pisze:

    No to za późno się obudziłam, żeby dorobić :) Hi, hi, w przyszłym roku będę mądrzejsza :)

  10. Anan pisze:

    Grosz do grosza a będzie kokosza 😀

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *