Strona Główna » Dom i Rodzina » Jak zachęcić dziecko do jedzenia? Sprytne, sprawdzone patenty.

Jak zachęcić dziecko do jedzenia? Sprytne, sprawdzone patenty.

Masz w domu małego niejadka? Nie smakuje mu dosłownie NIC, co mu podasz? W takich momentach, właściwie odechciewa się gotować. Zwłaszcza, jeśli spędzisz w kuchni pół dnia, a okazuje się, że i tak nikt nie zje Twoich kulinarnych eksperymentów. Jak zachęcić dziecko do jedzenia, by choć spróbowało tego, co przygotowałaś? Jest na to przynajmniej kilka, prostych sposobów.

Podobno kłamać nie wolno

Ale drobne kłamstewko, w dobrej wierze, jeszcze nikomu nie zaszkodziło. I tak też będzie w tym przypadku. O jedzeniu, trzeba wymyślać bajki. Bo nawet samo słowo szpinak, nie brzmi już zbyt dobrze. I z całą pewnością, jeśli powiesz swojemu maluchowi, że czeka na niego talerz pełen zupy szpinakowej, to nie będzie z tego powodu szczęśliwy. Jeżeli natomiast, zupa stanie się motywem przewodnik Shrekowej opowieści, nagle zacznie smakować inaczej. No bo skoro sam Shrek ją gotował, a później też jadł, to przecież musi być przepyszna, prawda? Gdy dziecko raz spróbuje, przywyknie do smaku. No.. chyba, że naprawdę nie będzie mu odpowiadał. Jeśli masz w domu małego smakosza, pozwól mu czasem powybrzydzać. Ty też nie za każdym smakiem przepadasz.

Jedzenie w ładnym wydaniu

Rzucona na talerz niedbale breja, w nieciekawym kolorze, nie zachęca do jedzenia. Dlatego zawsze gdy przygotowujesz posiłek dla dziecka staraj się, by było to małe dzieło sztuki. Mówisz, że Twoje dziecko nie lubi jajek? ale jajeczną myszką z uszkami z rzodkiewki i z ogonkiem ze szczypiorku na pewno zje z przyjemnością. Kombinuj, baw się tym jedzeniem. Spraw, by Twój maluch jadł oczami. Wtedy na pewno zapragnie spróbować tego, co dla niego przygotowałaś.

Jak zachęcić dziecko do jedzenia?

Gotujcie razem. Pozwól się temu Twojemu dziecku czasem ubrudzić, i rozsypać po kuchni mąkę. Zainwestuj w jakiś fajny czepek dla małego kucharza. I jeszcze fartuszek. I traktujcie gotowanie jak wspólną, fajną przygodę. Pizza zrobiona małymi rączkami, z pomocą Mamy czy Taty smakuje lepiej niż tak, którą podaje się na gotowo.

Polewaj

Wiadomo, że nie wodą ognistą, ale… takie polewanie to jest niezły sposób na niejadka. No bo chcesz, żeby to Twoje dziecię wcinało jak najwięcej warzyw. Ale brokuły w końcu każdemu, nawet największemu ich fanowi, mogą się w końcu znudzić. A lubi to Twoje dziecię ketchup? Albo sos czosnkowy? A może majonez? (Bez przesady, od odrobiny majonezu, nikt jeszcze na tym świecie nie umarł) . No to polej mu to tym ketchupem, i niech zajada, a najlepiej, niech dziecko samo sobie poleje. Ile chce, choć bez przesady. Zaraz będzie lepiej smakować.

Nie je? W przedszkolu się nauczy

I to najszczersza z prawd. Wiele dzieci, które nie chciały jeść domowych posiłków wraz z rodzicami, nagle stało się wielkimi smakoszami w przedszkolu. Tak samo dzieje się z nauką samodzielności, literek, czy też czegokolwiek innego. Z grupą dzieci, o wiele łatwiej i chętniej odkrywa się świat. Kiedy dziecko widzi, że wszystkie inne zajadają zupę mleczną, choć ono twierdzi, że jej nie znosi, istnieje duże prawdopodobieństwo, że szybko zmieni zdanie. Dodatkowo pewnie stanie się też tak, że poprosi Cię w końcu o jej ugotowanie, a być może stanie się ono już wtedy jego ulubionym daniem.

Przetwarzaj produkty, których dziecko nie lubi

Mleko jest blee? Truskawki też? A gdyby tak wyczarować z nich najlepszy na świecie koktajl? Wrzuć wszystko do blendera – możesz też trochę dosłodzić, a później przelej do kolorowej buteleczki ze słomką. Dziecko wypije z przyjemnością. Zje też musy owocowe, których wcześniej nie ruszało, jeśli podasz mu je w postaci lodów. Warzywa za to, bardzo łatwo można przeszmuglować w zupach typu krem. I znów ten szpinak już nie taki straszny, i brokuły, i nawet brukselka. No i mięsko, za którym dzieci też często nie przepadają. Ale czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal.

A może masz problem z ziemniakami? Wiesz, że na spodzie z ziemniaka możesz zrobić pizzę? No pizzy nie odmówi chyba żadne dziecko. Albo możesz go upiec. Umyj dobrze skórkę, ponacinaj, powkładaj w nacięcia dobrą szyneczkę i żółty ser, obsyp tymiankiem i wstaw do rozgrzanego piekarnika na 20 minut. Piękny zapach, cudny wygląd, i jeszcze lepszy smak. Zje, na bank.

Nie zmuszaj

bo to najgorsze, co możesz zrobić. Lubisz coś musieć? Raczej nie. Więc kiedy dziecko stanowczo powie, że czegoś nie chce, bo nie lubi – choć nawet nie spróbowało, to nie groź mu, nie zmuszaj, raczej zastanów się jak w naturalny sposób nakłonić je, by zdecydowało się wziąć choć trochę do ust. Jeśli się Tobie to nie uda, zwyczajnie wyluzuj. Oczywiście zachowując też zdrowy rozsądek, bo nie możesz pozwolić dziecku, by nie jadło nic przez cały dzień.

A może to wina słodyczy?

Jesteś pewna, że jesteś jedyną osobą, która karmi swoje dziecko? Być może, gdy tylko wyjdziesz na chwilę, ukochana babcia podsuwa mu czekoladę? Albo ptasie mleczko? A może ono samo ma dostęp do niezdrowych przekąsek, i kiedy nie widzisz, częstuje się czym popadnie?

Rodzice też często faszerują dziecko na przykład chrupkami. Wydaje im się, że skoro to takie lekkie, to przecież takie nic. Że dziecko nie poczuje. Ale one naprawdę mają sporo kalorii, i maluch może traktować je jako pełnowartościowy posiłek. Tak samo jest z kolorowymi napojami, przecierowymi soczkami. Jeśli dziecko pije tylko takie w ciągu całego dnia, to jego brzuszek jest zwyczajnie napełniony i może nie przyjąć więcej.

Zanim stwierdzisz, że Twoje dziecko to niejadek, przeanalizuj dokładnie jego dietę. Jeżeli rzeczywiście jest w niej zbyt wiele przekąsek, słodyczy, czy przecierowych napojów, zmień to a szybko zauważysz efekty swojej decyzji.

Autor: mamnatosposob
Tagi

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *