Strona Główna » Blogostrefa » Blogerzy » Piękne zdjęcia: Aparatka w akcji

Piękne zdjęcia: Aparatka w akcji

Wiola.. Zaglądam do Ciebie chyba od początku – to znaczy od czasu, kiedy ukazał się na blogu Twój pierwszy wpis. Moją uwagę od zawsze przykuwały fotografie – piękne zdjęcie, choć Ty zawsze podkreślasz, że jesteś stuprocentową amatorką. Widać jednak, że fotografowanie sprawia Tobie ogromną frajdę. Opowiesz nam więcej o tej swojej pasji? Jak to się zaczęło?

Zaczęło się jak miałam jakieś 8 lat 🙂 Miałam taki fajny rosyjski aparacik z masą funkcji, które do końca zostały dla mnie zagadką. Pstrykałam na oślep, a zdjęcia o dziwo wychodziły. Aparat zawsze mi towarzyszył. Zakup pierwszej lustrzanki to było mega wyzwanie, bo zupełnie nie miałam pojęcia o tych wszystkich ręcznych ustawieniach. Czytałam instrukcje, porady na forach, ale zupełnie niczego nie rozumiałam. Odstawiłam aparat na półkę i tak sobie leżał ok. 1,5 miesiąca. Nadszedł dzień w którym stanęłam na przeciwko niego, popatrzyłam groźnym wzrokiem i powiedziałam na głos: kolego, nie ty będziesz mną rządził, ale ja tobą – tak! 🙂 i tak to się zaczęło. Sama metodą prób i błędów uczyłam się tych fotograficznych sztuczek… nadal zresztą się uczę 🙂 Kocham to, ale nie wyobrażam sobie siebie jako fotografa na weselach, chrztach, czy sesjach noworodkowych, takich gdzie trzeba przygotować jakieś gadżety itp. Zupełnie nie moja bajka. Wiele zdjęć które pokazuję w poście, na blogu powstało w klikanaście minut. Józek się bawi, biega a ja ganiam za nim z aparatem 😉

piękne zdjęcia

A jakieś rady dla czytelników? Powiedzmy, że któryś z nich właśnie ma zamiar kupić aparat – pierwszy! Bo zamarzyło mu się, że będzie cykał takie piękne zdjęcia jak Aparatka. Co byś mu radziła? Na jaki model postawić? Na co zwrócić uwagę?

Często dostaję takie pytania i dla początkujących zawsze polecam najprostszą lustrzankę, ja taką miałam i jak wspominałam na początku, pokonała mnie. Dla laika to spore wyzwanie, potrzeba naprawdę dużo cierpliwości i samozaparcia. Pocieszające jest to, że da się i warto 😉 Konkretnego modelu, marki nie podam, bo mam na nich focha, więc reklamy nie będzie 😀

piękne zdjęcia

No dobra.. Matko Aparatko. Nie pytam już nawet skąd nazwa bloga – bo sama zaznaczasz wyraźnie, że „aparat, to Twoje trzecie dziecko”. Ale zapytam o Was.. o Waszą Rodzinkę. Powiedz nam o niej coś więcej..

Fajna jest 🙂 Jak to Józio mówi ” miłościowa ” 😉 No i do rodzinki należą 3 koty 🙂 Czyli jest nas aż siedmioro 😉 Jaro to oaza spokoju, ja roztrzepaniec, Tomek to bardzo zajęty, muzykujący człowiek, a Józio to przylepka 🙂

piękne zdjęcia

Na blogu najczęściej pojawia się Józio – i tutaj też zagadka, bo sama już się pogubiłam – przyznam szczerze.. Czy to Jego imię? Czy jakichś artystyczny przydomek?;) Młody ma piękne, długie włosy i bardzo delikatną urodę. Czy zdarzyło się komuś pomylić go z dziewczynką?

Imię 🙂 tyle, że drugie. Na pierwsze ma Nikodem, a na drugie Józef ( po dziadku i dwóch pradziadkach ). Sam wybrał to drugie mając 2/3 lata tak się przedstawiał i tak zostało 🙂 Pamiętam jak pierwszy raz poszedł do przedszkola, Pani zapytała jak ma na imię, odpowiedział, oczywiście, że Józio. Pani zrobiła oczy, podeszła do koleżanki i mówi: Mamy na liście jakiegoś Józefa? 😀 Często jest mylony z dziewczynką, ale jestem przyzwyczajona, ze starszym synem przechodziłam to samo, powiedziałabym nawet, że Tomek w wieku Józia miał jeszcze delikatniejszą urodę. Zdarza się, że ktoś powie, napisze, że pewnie marzyła mi się córka 😀 ale to nieprawda zawsze marzyłam o synach! 🙂 Ogólnie mało się przejmuję tym co mówią ludzie, długie włosy w naszej rodzinie są od wielu lat i dla nas to naturalne bardzo… a ludzie? niech gadają 😉

piękne zdjęcia

Józio to już prawdziwa GWIAZDA 😉 Jest świetnym modelem. Czy marki ubraniowe się o Niego „biją”? Chętnie bierze udział w sesjach?

a nie powiem biły się 😉 teraz już mniej, bo odmawialiśmy. Chociaż nie tak dawno dostał zaproszenie do dwóch reklam telewizyjnych. Józio nie jest modelem, słabo pozuje… to dziecko, które ciągle jest w ruchu i tylko mama potrafi zatrzymać ten ruch w aparacie 😀 Sesje naprawdę bardzo rzadko raz w roku, czy raz na dwa lata zgadzamy się na udział. Miło wspominamy sesję dla Reserved by Czesiociuch, wspaniała ekipa i Czesław Mozil cały dzień z nami 🙂 Takiej sesji nie można było odmówić 😉

piękne zdjęcia

Wiolu a jak wygląda takie Wasze codzienne życie? Czy masz jakieś inne pasje prócz fotografowania i blogowania?

W zasadzie jest normalne, nudne czasem, czasem szalone. Codzienne obowiązki, problemy dnia codziennego, ot życie. Co do pasji to próbowałam wielu rzeczy, ale niczemu nie byłam w stanie tak się oddać jak zdjęciom i blogowaniu, dlatego póki co nie szukam innych, ale po cichu marzę o tym, by nauczyć się szydełkowania 😉 Kto wie… może kiedyś zaprezentuję u siebie jakieś własne dziergadła 😉

piękne zdjęcia

Społeczność na Twoim blogu jest bardzo aktywna – chociaż jeszcze większa jest ta na fanpage. Czytelnicy chętnie z Tobą dyskutują czy myślisz, że to zasługa tego, że uwielbiają Twoje konkursy?

Konkursy mamy 3 razy w roku, więc skoro są, to nie tylko ze względu na nie, ale te konkursy robię właśnie dla nich, bo podobnie jak ja większość kocha handmade 🙂 To taka moja kolejna pasja 🙂 Sama nic nie potrafię uszyć, wydziergać dlatego pokazuję u siebie tych zdolnych ludzi. Uwielbiam ich. Uwielbiam moich czytaczy, jak za długo się nie odzywam to dostaję prywatne wiadomości czy u nas wszystko ok. Są cudowni! Zdarza się, że  widząc, że nie mam na nic czasu to pieką dla nas pierniczki na święta 🙂 Mamy cudowną atmosferę, możemy na siebie liczyć. Wyznaję zasadę, że to ja jestem dla nich, nie oni dla mnie, dlatego staram się by było fajnie i chyba to mi się udaję. Chociaż nie powiem… aparatka nie jest potulna i potrafi huknąć jak się wkurzy 😀

piękne zdjęcia

Jesteś mistrzynią w organizacji konkursów. Ogrom sponsorów, przepiękne nagrody i pomysłowe tematy zabawy, wszystko to sprawia, że spływają do Ciebie konkursowo piękne zdjęcia Twoich czytelników. Czy są wśród nich tacy, którzy walczą o nagrodę za każdym razem? Trudno jest zorganizować taki GIGA konkurs? No i .. czy warto?;)

Tak! Nieskromnie powiem : jestem mistrzynią 🙂 Kocham to robić, kocham pokazywać te wszystkie piękne rzeczy u siebie! Z konkursu na konkurs dostajemy co raz piękniejsze zdjęcia i jestem z  tego dumna 🙂 Jak już wspominałam organizuję te konkursy dla swoich czytaczy więc obowiązkowo muszą brać udział 🙂 Oczywiście dochodzą nowi, poznajemy się, docieramy 🙂 Jestem wzrokowcem i kojarzę dużą większość, wiem kto ile ma dzieci, co robią 😉 Znamy się po prostu. Czy warto zorganizować taki konkurs? Pewnie! I nie mam tu na myśli profitów, bo ja ich z konkursów nie czerpię. Owszem zdarza się, że jak pokarzemy jakąś markę, ona zostanie zauważona i po czasie dostaję  podziękowania i prośbę o adres 🙂 To miłe, ale nie robię tego dla upominków 😀 Czasami pisze do mnie firma, że chce wziąć udział w naszej zabawie i ile to kosztuje? Robię wielkie oczy i odpisuję, że mają dać tylko i wyłącznie fant na konkurs. Wiele firm wraca do naszych zabaw, są tacy, którzy bawią się z nami od lat i to jest fajne, ale jest coś czego nie lubię! Kiedyś napisała do mnie firma, że chce wziąć udział w zabawie, bo zależy im na lajkach! Oj zadziałało to na mnie jak płachta na byka, ale ugryzłam się w język i zignorowałam tą wiadomość. Nagroda nie powiem, była fajna, ale nie lubię jak moi czytacze, których traktuję jak swoich znajomych, są nazywani lajkami. Jak już to wystarczyło napisać, że zależy im na ludziach, na nowych fanach, ale nie kurcze lajkach no! 😉

piękne zdjęcia

Wiolu a co daje Tobie samo blogowanie? To takie banalne pytanie, ale dość istotne.  Kojarzą Cię chyba wszyscy, czy masz wiele propozycji współprac blogowych? Czy udało się Tobie blogowo zarobić jakieś pieniądze? To chwila, na którą czeka każdy bloger, ale większość z nich boi się podjąć to ryzyko. Którą współpracę wspominasz najmilej?

Dostaję propozycje współprac, ale te współprace to są gdzieś na dalszym planie. Jak coś mi się podoba, może być fajnie, to działam. Ogólnie jak zakładałam bloga to nie wiedziałam, że istnieje coś takiego jak współpraca blogowa, ja miałam inne cele. Pamiętam jak po raz pierwszy napisała do mnie jakaś firma, a ja zachowałam się jak szczeniak 😉 Nie odpisałam im nawet 😉 Nie rozumiałam czego oni ode mnie chcą 😉 Oczywiście udało mi się zarobić jakieś pieniądze. Najmilej wspominam współpracę z TUP TUP, która nadal trwa, będzie chyba już 2 lata 🙂

piękne zdjęcia

Jak długo jeszcze zamierzasz blogować?

Dopóki daje mi to radość 🙂 Nie lubię robić niczego na siłę, muszę to lubić i dopóki lubię to będę blogować 🙂

piękne zdjęcia

Czy wychodzisz poza bloga? Jeździsz na blogerskie spotkania? Eventy? Czy nie masz takiej potrzeby?

Nie, nie i nie 🙂 Nie mam i nie czuję takiej potrzeby. Jestem mega indywidualistą, nie lubię spotkań, imprez – to nie mój świat.

piękne zdjęcia

I na koniec.. Gdybyśmy mogli spełnić JEDNO Twoje największe życzenie – o co być poprosiła?

Zdrowie! Dla wszystkich

Życzymy zatem zdrowia samej Aparatce, i całej Jej rodzinie a Was, droczy Czytelnicy, zapraszamy na Jej bloga —> KLIK gdzie znajdziecie nie tylko piękne zdjęcia, ale również mnóstwo interesujących tekstów!

Autor: mamnatosposob
Tagi

Komentarze (1)

  1. Natalia pisze:

    Ale super wywiad =D Caly czas buzia mi sie usmiechala.Przyznam,ze tak sobie wyobrazalam wlasnie Ciebie Aparatko 😉 Fajna rodzina jestescie,nie udajecie,jestescie szczerzy ,a to da sie wyczuc.Najwazniejsze n koncu: ZDROWIA dla was takze 😉

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *