Strona Główna » Dom i Rodzina » Rodzicielstwo Bliskości – z czym to się właściwie je?

Rodzicielstwo Bliskości – z czym to się właściwie je?

Rodzicielstwo Bliskości, to niezwykle popularne pojęcie, pojawiające się wśród osób, które są rodzicami. Cechuje się kilkoma filarami, które to opisują stan tegoż rodzicielstwa, a tak naprawdę samo pojęcie opisuje pewną rodzicielską teorię, która w wielkim skrócie dąży do tego, by uświadomić rodzicom, że ich dzieci łączy z nimi niezwykle silna więź emocjonalna, która ma ogromny wpływ na to, jakie te dzieci będą w przyszłości, i w jaki sposób ułożą sobie życie. Coś więcej na temat rodzicielstwa bliskości? Poczytaj!

Doradców od spraw wychowania dzieci mamy wielu

Jednak należy pamiętać, że tak naprawdę to zanim się oni pojawili, każdy rodzic opiekował się własną pociechą zgodnie z zasadami rodzicielstwa bliskości. Teraz, jeden doradca przez drugiego, przekrzykuje się ze swoimi cudownymi mądrościami, a świeżo upieczony rodzic czerpie z jego wiedzy – nie zawsze kompetentnej – bo przecież nigdy wcześniej nie miał okazji opiekować się żadnym maluszkiem.

Dlaczego ludzie ufają zupełnie obcym osobom, zamiast słuchać siebie, swojej intuicji, i opiekować się dzieckiem zgodnie ze swoim sumieniem – tego nie wiemy. Chcemy jednak przyjrzeć się dla Ciebie dokładniej siedmiu punktom, traktujących o rodzicielstwie bliskości, byś i Ty mogła zrozumieć istotę rzeczy.

Czym jest Rodzicielstwo Bliskości?

Rodzic ma obowiązek ZAWSZE reagować na potrzeby swoje dziecka a jednocześnie wiedzieć, kiedy jest odpowiedni moment, by powiedzieć dziecku nie, a kiedy można pozwolić na więcej. Nie jest to łatwa sztuka, ale przecież można się jej nauczyć. Na tym polega świadome rodzicielstwo, w którym to zawsze dajemy sobie czas, na poznawanie naszej pociechy i uczenie się jej – każdego dnia.

Rodzic bliskości jest czuły, na potrzeby dziecka. Kiedy maluch przychodzi na świat, jest najbardziej ufnym stworzeniem na ziemi. Nie potrafi mówić, ale umie, i chce się z rodzicem komunikować. Dlatego też, na swój sposób, daje sygnały, które mają nam powiedzieć czego od nas ten maluch oczekuje. Jeżeli nauczymy się je odczytywać, a także na nie reagować, dziecko będzie ufne jeszcze bardziej, i będzie uczyło się komunikować nam swoje potrzeby zwyczajniej. To się nazywa porozumienia.

Bliskość to takie narzędzie.  A jak wiadomo, zawsze łatwiej jest wykonać pracę narzędziem profesjonalnym. Dopracowanym. Dlatego warto nad nimi pracować. Tych narzędzi jest 7. Oczywiście nie  z każdego z nich trzeba codziennie korzystać. Wystarczy, że wybierzemy sobie te, które najbardziej na odpowiadają, i będziemy się starać je ulepszać, a porozumienie między nami, a naszymi dziećmi będzie na najwyższym poziomie.

Rodzicielstwo bliskości – narzędzia bliskości

  • Narodziny – i więź uczuciowa – coraz więcej szpitali, nie pozwala matce urodzić swojego dziecka w godnych warunkach. Bo placówki są przepełnione, bo nie ma odpowiednich warunków, bo z zasady, nie pozwala się po narodzinach na kontakt ciało do ciała. Rodzicielstwo bliskości mówi o tym, że kontakt rodzica z dzieckiem – już w tej początkowej fazie, jest bardzo istotny, i ma ogromny wpływ na to, co ukształtuje się w psychice dziecka „na przyszłość”. Nie potrzeba nam tutaj żadnych doradców. Nawet Matka, która zostaje rodzicem po raz pierwszy, zaraz po narodzinach dziecka, naturalne pragnie bliskiego kontaktu z nim. I to jest dobre. I ważne. Dla obu stron. Tak samo jak kontakt  z dzieckiem w kolejnych tygodniach, i miesiącach. Ten pierwszy rok, jest w jego życiu najistotniejszy.
  • Naturalne karmienie – przeciwnicy rodzicielstwa bliskości głośno krzyczą o tym, że każdy powinien mieć prawo wyboru. Że karmienie piersią tak naprawdę wcale nie jest dla każdego. I to prawda, bo zdarza się, że choć matka bardzo chce, to karmić nie może, z różnych przyczyn. Ale tutaj nie chodzi obowiązek a o fakt, że na tym przykładzie najprościej jest nauczyć się swojego dziecka. Odczytywać jego sygnały, oraz po prostu być z nim blisko. Powstaje zatem nierozerwalna nić porozumienia, ale samo karmienie ma też dobry wpływ na rozwój fizyczny dziecka, ponieważ w mleku matko powstają takie substancje, których zwyczajnie nie da się sztucznie wyprodukować, ani też  kupić w żadnej mieszance.
  • Noszenie – i tutaj wiele krytycznych opinii. Bo niech sobie płacze, prawda? Tak radzą wszystkie te medialne super nianie, które już dawno wychowały swoje małe pociechy – i to na bardziej restrykcyjnych zasadach. A tymczasem w noszeniu, tak naprawdę, nie ma nic złego. Noszone dziecko jest bardziej ufne, rzadziej marudzi, i staje się bystrzejsze. Bo z tej perspektywy wszystko inaczej wygląda.
  • Wspólny sen – jedno z ulubionych narzędzi rodziców bliskości. Oczywiście media znów głośno krzyczą o tym, żeby odpuścić. Gdy dziecko płacze, prosi, to po prostu jest zostawić. W końcu przestanie, i zaśnie, choćby ze zmęczenia. Rodzicielstwo bliskości ma inny plan na zasypianie. Bliskość. Przytulanie. Głaskanie. Dzięki czemu znów między dzieckiem a rodzicem, budzi się niezwykła więź, której pewnie nie zna żadna superniania.
  • Płacz – dziecko nie płacze po to, by doprowadzić do manipulacji swoim opiekunem. Płacz dziecka zawsze coś nam mówi. Opowiada o tym, że mu źle. Że coś go boli, że potrzebuje naszej opieki, i wsparcia. Słuchajmy tego płaczu, reagujmy na niego. Nigdy nie zostawiajmy wtedy dziecka samego ze sobą.
  • A kysz, z treserami! Sio supernianiu, i dobra sąsiadko, i nawet bezdzietna koleżanko, choćbyś się zwała przyjaciółką. To Rodzic, sam, najlepiej wie, czego potrzebuje jego dziecko. Tylko on prawidłowo odczytuje jego sygnały.
  • Zachowanie równowagi – to bardzo istotne narzędzie w rodzicielstwie bliskości. Oczywiście, tak jak pisaliśmy wyżej, reagowanie na potrzeby naszych dzieci jest bardzo istotne. Słuchanie to, również, ale trzeba wiedzieć, kiedy powiedzieć NIE. I zadbać nie tylko o potrzeby własnego dziecka, ale też swoje. Dlatego słuchajmy naszych dzieci, ale słuchajmy czasem również siebie. Nie zaniedbujmy partnera. Dbajmy o nasze relacje.

Tych 7 filarów, opisuje najlepiej rodzicielstwo bliskości. Jak widzisz, jest bardzo intuicyjne, ale pomaga zbudować między rodzicami a dzieckiem bardzo niezwykłą więź. Od Ciebie zależy, którą drogą pójdziesz, i czy będziesz swoje dziecko wychowywać, czy tresować.

 

Autor: mamnatosposob
Tagi

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *