Strona Główna » Blogostrefa » Mam depresję – jak sobie z nią poradzić?

Mam depresję – jak sobie z nią poradzić?

To wydaje się być temat odległy- depresja – ale tak naprawdę, może spotkać każdego z nas, i to tak z dnia na dzień. Jej początki mogą być zupełnie niezauważalne, przez co zamiatamy problem pod dywan a  okazuje się, że aż co czwarta osoba z naszego społeczeństwa cierpi na tą dolegliwość. Każdy jest podatny na depresję, choć od wielu różnych czynników zależy to, jak bardzo będziemy na nią podatni. A wszystko zaczyna się w naszej głowie. Bo to od naszych myśli i uczuć zależy to, jak będziemy się  w danym momencie czuli, także na przestrzeni długofalowej. Jak ocenić, czy to już depresja, czy tylko chwilowe załamanie? W jaki sposób sobie z nią poradzić?

Jak rozpoznać, czy mam depresję?

Modne jest patrzenie na świat, przez różowe okulary. Chociaż to takie trudne – staramy się. Bo warto żyć  dla szczęśliwych chwil, więc staramy się też cieszyć małymi rzeczami. Ale są ludzie, których dotyka depresja, a wtedy cały świat jest dla nich szary, i zły. To trochę tak, jakby zamiast różowych okularów, założyli przeciwsłoneczne. Najciemniejsze, jakie tylko znajdą  w sklepie. Wszystko jest na nie. Ich przyszłość maluje się w ciemnych barwach. I nie potrafią myśleć pozytywnie. Myślą więc źle i o sobie, i o innych. Wmawiają sobie winę we wszystkim, i uważają, że świat jest okrutny, i nie ma żadnych szans, by coś się w nim zmieniło.

Ale depresja, ma też objawy fizyczne, związane na przykład z ciągłym zmęczeniem, i osłabieniem. Dodatkowo u niektórych osób pojawiają się także problemy z myśleniem i nie mogą się skupić na codziennych obowiązkach  – nie mówiąc już o pracy.

Depresja objawia się także w codziennej diecie. Nagle albo tracimy apetyt, albo zajadamy żale. Zwykle nie zwracamy na to uwagi, zauważamy to dopiero wtedy, gdy nadchodzi czas wymiany garderoby – bo wszystko jest za ciasne, lub za luźne. I nagle hobby, które do tej pory pielęgnowaliśmy, przestało mieć dla nas znaczenie. Nic już się nie liczy. Nawet bliska osoba, która prosi o chwile intymności – seks też nie jest tym ludziom do szczęścia potrzebny.

Nie trudno się domyślić, że osoba, która ma depresję z czasem jest coraz mniej aktywna. Zmęczenie powoduje, że absolutnie nie interesuje się codziennymi obowiązkami, zatem i do toalety chodzi rzadziej – szkoda czasu i energii na kąpiel, czy zrobienie makijażu. To taki stan, gdy chcemy być zupełnie sami. Bez rodziny, i przyjaciół. Najlepszym naszym przyjacielem jest teraz łóżko, kołdra lub koc, i cztery ściany własnego pokoju. I tak właśnie, zapadamy się w tej depresji często nawet nie zauważając, że dzieje się z nami coś naprawdę złego.

Mam depresję – jak poczuć się lepiej?

Jest kilka sposobów na to by poczuć się lepiej, gdy ogarnia nas uczucie depresji. Trzeba jednak mieć świadomość, że nie wystarczy tylko mówić – trzeba działać. Bo gdy jest nam ze sobą źle, i nie mamy ochoty na nic, i znów zostajemy w łóżku- tylko pogarszamy sprawę. Musimy zwiększyć aktywność fizyczną. Spacer – rolki, rower, cokolwiek. Ważne, by się ruszać. Dotleniać. By poziom endorfin wzrastał. Dzięki aktywności fizycznej nabierzemy chęci do działania, i poczujemy się lepiej we własnej skórze. Będzie nam się łatwiej myślało, i w trakcie ruchu wyrzucimy z siebie wszelkie negatywne emocje, takie jak żal czy złość. Ruch, to zdrowie, nie mówimy tak przecież bez przyczyny. Dodatkowo pozwala spalić zbędne kalorie, lub alternatywnie sprawić, że nabierzemy apetytu. Dlatego jeśli znasz kogoś, kto cierpli na depresję, to choćby się waliło i paliło a on zapierałby się nogami i rękami, koniecznie wyciągnij go na spacer.

Przy depresji, ważne jest także planowanie. Osoba chora, powinna mieć dokładnie ustalony plan dnia i powinny się w nim znaleźć takie punkty, które pozwolą mu poczuć więź i bliskość z przyjaciółmi  czy rodziną. Osoba chora na depresję musi czuć się potrzebna. Dlatego warto prosić ją o pomoc w rzeczach, w których faktycznie może pomóc. TO bardzo buduje, i motywuje. Skoro ta osoba jest komuś potrzebna, i ktoś nie może sobie bez jej pomocy poradzić oznacza to, że może jednak wcale nie jest taka zła – a skierowanie myśli na tą drogę, jest już pierwszym krokiem do sukcesu.

Osoba chora na depresję, powinna też zacząć robić więcej, niż uważa, że może. Jest stale zmęczona i fizycznie, i psychicznie, ale żeby wyjść z depresji musi rozwinąć skrzydła. Dlatego warto ją nakłaniać, by codziennie robiła coś dodatkowego. W tym przypadku ważna jest uważność, ale też relaksacja. Przy terapii dla osób dotkniętych depresją, świetnie sprawdza się na przykład joga. Nie dość, że pozwala odpocząć psychicznie, odprężyć się fizycznie, to jeszcze uczęszczanie do szkoły jogi pozwala poznać nowych ludzi, i przebywać w ich towarzystwie.

Ważna jest też rozmowa. Osoba dotknięta depresją zwykle powie, że jej nie potrzebuje. Ze woli zamknąć się w swoim świecie, i rozmawiać tylko ze sobą. Ale czasami potrzeba się komuś zwierzyć po to choćby, by uporządkować fakty, dzięki czemu można w łatwy sposób dostrzec swój problem, którego wcześniej się nie widziało. Rozmowa, to podstawa w terapii przy depresji. Jeśli więc ją u siebie podejrzewasz, staraj się być wśród ludzi. Zwłaszcza tych, którym ufasz. Dziel się z nimi swoimi przemyśleniami, i nie zamykaj się w sobie

Jeśli jednak czujesz, że już sobie z tym wszystkim nie radzisz, koniecznie udaj się do odpowiedniego specjalisty. Często pomaga jedynie rozmowa z psychologiem, lub psychiatrą ale zdarza się, że trzeba wprowadzić silne leki. Zadbaj o siebie. Nie czekaj, aż będzie za późno.

Autor: mamnatosposob-admin
Tagi

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *